Od 1 stycznia 2026 roku władze Krakowa wprowadziły „Strefę czystego transportu”. Wjazd będzie od tego momentu monitorowany przez system kamer odczytujące numery rejestracyjne pojazdów. W wielu punktach w mieście zostały zamontowane specjalne strefomaty – poniżej mapa wszystkich punktów.

Nowe regulacje nie napawają optymizmem mieszkańców Krakowa. Wielu z nich będzie musiało płacić kary za sam wjazd do centrum. Zostały ustanowione specjalne normy jakie muszą spełniać pojazdy. Samochody benzynowe (norma Euro 4 lub nowsza) – od rocznika 2005, diesle normy Euro 6, powyżej rocznika 2014. Wszystkie inne auta będą objęte obowiązkiem zapłacenia „kary”.
Za wysokie opłaty?
W 2026 roku dla wjazdów okazjonalnych trzeba będzie zapłacić 2,50 zł za każdą rozpoczętą godzinę w strefie, opłata dzienna wynosi 5 zł. Jest także opcja dla osób regularnie dojeżdżających – 100 zł miesięcznie. Niestety z roku na rok ceny będą tylko rosnąć. Opłata godzinowa się nie zmieni, jednak abonament miesięczny skoczy do 250 zł. Za dwa lata, w 2028 za to opłata jednorazowa zostanie zniesiona, a na miesiąc zapłacimy już 500 zł.
Jest to duże obciążenie finansowe dla wielu mieszkańców, zwłaszcza tych dojeżdżających do pracy lub na studia. Pracodawcy również odczują te zmiany. Każdy samochód firmowy również będzie objęty obowiązkiem zapłaty. Jeżeli firma posiada kilka samochodów, właściciel musi płacić za każdy z nich, a od roku 2029 będą miały całkowity zakaz wjazdu na teren miasta. Istnieją jednak pewne wyjątki, gdzie można zostać zwolnionym z tych opłat – pojazd musiał być zakupiony przed 26 czerwca 2025 roku, firma ma swoją siedzibę w Krakowie, samochód został zgłoszony do systemu SCT. Spełniając wszystkie te warunki będzie możliwe zwolnienie konkretnego pojazdu z zakazu wjazdu do strefy. Nie zwalnia to jednak całej „floty” jaką posiada firma.

