Andrzej Duda odniósł się do kontrowersyjnej wypowiedzi Waldemara Żurka, gdy ten mówił o możliwości „przywiezienia Zbigniewa Ziobry do Polski w bagażniku”. Były prezydent uderzył w ministra, mówiąc, że „Państwo miałoby problem z przewiezieniem ministra Żurka w bagażniku, bo pewnie by się nie zmieścił. Za gruby jest”.
Andrzej Duda wbił szpilę ministrowi Żurkowi. „Za gruby jest”
Były prezydent, rozmawiając w czwartek w Telewizji Republika, odniósł się do kontrowersyjnej wypowiedzi ministra z początku grudnia 2025 r., gdy ten mówił o możliwości „przywiezienia Zbigniewa Ziobry do Polski w bagażniku”.
Andrzej Duda uderzył w ministra, jednocześnie wbijając mu uszczypliwą szpilkę dotyczącą wyglądu.
Państwo miałoby problem z przewiezieniem ministra Żurka w bagażniku, bo pewnie by się nie zmieścił. Za gruby jest
– powiedział Duda
Andrzej Duda w najlepszej formie 💥 pic.twitter.com/xofEYigDnd
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) January 15, 2026
W dalszej części wypowiedzi były prezydent ocenił, że działalność szefa resortu sprawiedliwości szkodzi Polsce. Duda stwierdził, że „minister Żurek łamie w Polsce prawo, niszczy Polskę swoimi działaniami”.
Żurek o przywiezieniu Ziobry w bagażniku
Tuż po wyjeździe do Budapesztu, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przekonywał, że przebywa za granicą, bo chce „oprzeć się bezprawiu”, a do Polski wróci natychmiast, gdy uzna, że sądy i prokuratura działają niezależnie od władzy. Deklarował, że wróci „w ciągu kilku godzin”, jeśli spełnione zostaną m.in. warunki dotyczące losowego przydziału spraw sędziom, przywrócenia odwołanych prezesów sądów oraz odsuniętych sędziów wydziałów karnych. Domagał się również przywrócenia legalnego prokuratora krajowego.
Do sytuacji odniósł się wówczas Waldemar Żurek. Minister ostro skrytykował formę wystąpienia Ziobry, nazywając je „cyrkiem” i „żenującą komedią”, a także stwierdził, że zachowanie byłego szefa resortu to „tchórzostwo”.
Naprawdę, gdybyśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli. Służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego. Ale my stosujemy prawo i jego reguły
– mówił Żurek
Waldemar Żurek próbował usprawiedliwić swoją wypowiedź
Minister sprawiedliwości usprawiedliwiał się tym, że opinia publiczna otrzymuje sprzeczne komunikaty dotyczące stanu zdrowia Ziobry. Zwracał uwagę, że z jednej strony polityk ma być w złym stanie, a z drugiej pojawia się publicznie, podróżuje i jest aktywny. Żurek zapewniał jednocześnie, że nie chciał sugerować działań nielegalnych:
To była figura retoryczna. To nie musi być bagażnik, chodzi o to, żeby kogoś zawinąć z ulicy i się nie przejmować przepisami prawa. Chcę dotrzeć do obywatela, który wie, co to znaczy
– tłumaczył
źródło: PAP

