Minister Andrzej Domański wskazał, że Polska nie dysponuje środkami, które mogłyby zostać przeznaczone na Radę Pokoju. „Miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma” – podkreślił.
Domański podkreśla, że nie ma w budżecie pieniędzy na Radę Pokoju
Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Donalda Trumpa na 3-letnią kadencję. Jeżeli zapłacą 1 mld dolarów, otrzymają status stałego członka.
W wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej” minister finansów Andrzej Domański został zapytany o to, czy Polska dysponuje takimi środkami.
Zacznijmy od tego, że jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe wymaga uchwały Rady Ministrów, a takiej uchwały dziś z całą pewnością nie ma. Po drugie, mówimy o bardzo poważnych zobowiązaniach prawnych, które musiałyby zostać szczegółowo przeanalizowane
– powiedział Domański, po czym dodał, że „miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma”
Według ministra finansów, obecnie są ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie.
Rada Pokoju
Rada Pokoju to najnowsza inicjatywa prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Jej celem ma być zarządzanie Strefą Gazy, ale działania mogą wykraczać poza ten obszar.
W skład organizacji, oprócz Donalda Trumpa jako przewodniczącego, wchodzą również m.in. sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio, specjalny wysłannik Waszyngtonu Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner, a także były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Z doniesień mediów wynika, że zaproszenie do organizacji otrzymało łącznie 49 państw. Wśród nich znalazły się m.in. Polska, Niemcy, Francja, Węgry, Włochy, Ukraina, ale również Rosja, Białoruś i Izrael.
Polska na razie nie podjęła decyzji ws. członkostwa w nowej inicjatywie Donalda Trumpa
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w czwartkowej inauguracji Rady, która odbyła się podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, jednak nie złożył podpisu pod deklaracją.
źródło: dorzeczy

