Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Źródło: PAP / Leszek Szymański

Udostępnij ten artykuł

Sobierańska-Grenda nie wyklucza zamknięcia kolejnych oddziałów położniczych

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie wyklucza, że zamykane będą kolejne oddziały położnicze. „Myślę, że nie możemy uciekać od tego, że demografia jest taka, jaka jest” – ocenia.

Sobierańska-Grenda nie wyklucza zamknięcia kolejnych oddziałów położniczych

Pod koniec ubiegłego roku w całej Polsce czasowo zamkniętych zostało kilkadziesiąt oddziałów szpitalnych, w tym głównie położniczo-ginekologicznych. Ciężarne kobiety mają rodzić na SOR-ach. Na początku stycznia SOR w Leżajsku przyjął pierwszy poród po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego. Tymczasem w połowie stycznia wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski zapewniał, że „Polki nie będą rodziły na SOR-ach”.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie wyklucza, że zamykane będą kolejne oddziały położnicze. Jej zdaniem, decydująca jest tutaj demografia.

Myślę, że nie możemy uciekać od tego, że demografia jest taka, jaka jest. W związku z tym na pewno takie procesy, jeżeli będą niezbędne, pewnie należy się ich spodziewać. My zabezpieczamy kobiety tym, że profesjonalna obsługa położnej, miejsce do takich narodzin, które gdyby nie dojechała, gdyby była taka potrzeba, powinny być zabezpieczone

– powiedziała szefowa resortu zdrowia

Sobierańska-Grenda wskazała, że decyzje o zamykaniu porodówek należą również do dyrektorów szpitali

Minister przekonywała, że nie wszystkie doniesienia o zamykaniu porodówek są prawdziwe. Część z nich jest bowiem jedynie zawieszana. Podkreśliła, że decyzja w tej sprawie należy również m.in. do dyrektorów szpitali.

Myślę, że część z tych porodówek jest zawieszana, a nie zamykana. Natomiast faktycznie my ten proces śledzimy i obserwujemy, ale mamy również takie decyzje sprzed kilku tygodni, kiedy wojewoda nie wyraził zgody na zamknięcie porodówki w jednym z województw. To jest decyzja, która zapada jednak po wieloetapowych przemyśleniach i wierzę, że jest skrojona na potrzeby danego regionu

– powiedziała

źródło: dorzeczy

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas