Kancelaria Romana Giertycha zarobiła 8,7 mln zł brutto na przeciąganiu procesów frankowiczów z Getin Noble Banku. Bank należący do Leszka Czarneckiego miał udzielać kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich na szeroką skalę, mimo wcześniejszych zaleceń ograniczających tego typu działania.
Miliony złotych dla kancelarii Giertycha na przeciąganiu procesów frankowiczów
O sprawie informuje Wirtualna Polska.
Tego artykułu o Romanie Giertychu nie skomentują dziś żadni politycy z rządu Donalda Tuska ani wspierających go partii. Nie omówią go też prorządowe media
– napisał Szymon Jadczak, współautor artykułu
Sprawa frankowiczów
Getin Noble Bank na szeroką skalę miał udzielać kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich, mimo wcześniejszych zaleceń ograniczających tego typu działania.
Kluczowy moment przypadł na styczeń 2015 roku, gdy kurs szwajcarskiej waluty gwałtownie wzrósł. Raty kredytów poszybowały, a kredytobiorcy zaczęli mieć trudności z regulowaniem zobowiązań. Efektem była fala pozwów przeciwko bankom.
Kredytobiorcy wskazywali, że w umowach były niedozwolone klauzule
Z czasem liczba spraw sądowych przeciwko Getin Noble Bankowi sięgała tysięcy przypadków, a łączna wartość roszczeń osiągnęła poziom miliardów złotych. Kredytobiorcy wskazywali, że w umowach były niedozwolone klauzule.
Umowa banku z Giertychem
Jak ustalił portal, w maju 2014 roku bank zawarł umowę z kancelarią Romana Giertycha. Zakres współpracy był niezwykle szeroki – kancelaria miała reprezentować bank przed sądami i instytucjami oraz podejmować wszelkie działania służące ochronie jego interesów. Oprócz stałego wynagrodzenia, które przez lata przynosiło milionowe przychody, istotnym elementem był system premiowy.
Im mniej środków trafiało do klientów, tym wyższe mogło być wynagrodzenie kancelarii Giertycha
Przewidywał on dodatkowe wynagrodzenie sięgające milionów złotych pod warunkiem utrzymania wypłat dla frankowiczów na niskim poziomie. Innymi słowy – im mniej środków trafiało do klientów, tym wyższe mogło być wynagrodzenie kancelarii. Łączna wartość premii mogła wynieść kilka milionów złotych.
Rozmawiałem z Giertychem w sprawie reprezentowania nas w sporze zbiorowym. Gwarantuje nam, że przez pięć lat nie będzie w tej sprawie rozstrzygnięcia (śmiech). Absolutnie może taką umowę podpisać (śmiech)
– mówił Czarnecki do członków zarządu GNB, w rozmowie nagranej w restauracji Amber Room wiosną 2014 r.
Czarnecki domaga się odszkodowania od państwa
Leszek Czarnecki, przebywający obecnie poza granicami Polski, nie odniósł się do sprawy. Biznesmen obecnie domaga się od państwa odszkodowania w wysokości 1,5 mld zł w związku z przejęciem Getin Noble Banku.
Jeszcze w 2025 roku sam Giertych mówił, że „tysiące ludzi czekają na odzyskanie swoich pieniędzy w ramach procesów frankowych”.
Krytykował przy tym syndyka Getin Noble Banku za przeznaczanie milionów złotych na obsługę prawną zamiast zawierania ugód z kredytobiorcami oraz sugerował konieczność interwencji państwa.
źródło: dorzeczy


