W okolicach Lubieszyna została zauważona rzekoma nielegalna rodzina migrantów przekraczająca granicę polsko-niemiecką. Zaalarmował o tym Rober Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, na swoim profilu w serwisie X.
Przekazywanie nielegalnych migrantów
Zobaczcie, co się dzieje na granicy w Lubieszynie! Niemiecka policja podrzuca nam migrantów zaraz po odjeździe patrolu ROG. Zero dokumentów, zero jakichkolwiek podpisów, zero kontroli tożsamości –napisał Robert Bąkiewicz.
Poinformował, że podczas kilkugodzinnego patrolu Ruchu Obrony Granic sytuacja była spokojna. Zmieniło się to jednak po odjeździe ROG, kiedy to z białego busa wysiadła rodzina migrantów w asyście niemieckiej policji. Służby odprowadziły ich w stronę polskiej granicy, a dokumenty migrantów nie zostały sprawdzone. Procedura odbyła się bez żadnych podpisów czy kontroli tożsamości.
Zarzuty wobec straży granicznej
Pod postem Roberta Bąkiewicza wypowiedział się oficjalny profil Straży Granicznej:
Straż Graniczna strzeże polskich granic realizując zadania w sposób rzetelny, ciągły, a przede wszystkim przestrzegając przepisów prawa. Funkcjonariusze Morskiego Oddziału SG przeprowadzili kontrolę legalności pobytu kobiety i dzieci. Ustalono, że cudzoziemcy posiadają ważne paszporty oraz litewskie karty pobytu, a strona litewska potwierdziła ich legalny pobyt.
źródło: DoRzeczy


