Marek Sawicki; Fot. Cezary Aszkiełowicz/Agencja Wyborcza.pl

Afera wokół Collegium Humanum. Czy nasze służby to prześledziły? – pyta Marek Sawicki z PSL

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka w związku ze śledztwem dotyczącym kontrowersyjnej uczelni. Postawiono cztery zarzuty.

Samorządowcowi zarzucono m.in. wręczenie korzyści majątkowej byłemu rektorowi Collegium Humanum, Pawłowi C., w zamian za zdobycie dyplomu tej uczelni. Dodatkowo oskarżono go o posługiwanie się fałszywym dokumentem oraz wyłudzenie na jego podstawie 230 tysięcy zł.

Zarzuty w tej sprawie usłyszał również były europoseł PiS, Karol K. Jak poinformowały media w sobotę, były rektor Collegium Humanum, Paweł Cz., został zwolniony z aresztu tymczasowego w Katowicach. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” z marca bieżącego roku, Paweł Cz. został oskarżony o przyjęcie łapówek na łączną kwotę powyżej 1 miliona zł w zamian za wystawienie ponad tysiąca sfałszowanych dokumentów potwierdzających przebieg studiów.

Marek Sawicki przypomniał, że jedną z przyczyn powstania Collegium Humanum była zmiana przepisów dotycząca szkolnictwa wyższego wprowadzona przez PiS w 2016 roku. Zwrócił uwagę, że uczelnia ta ma niejasne powiązania międzynarodowe i wyraził opinię, że nie można wykluczyć możliwości zaangażowania służb w tę sprawę.

„Ilu fachowców wykształconych przez tę uczelnię za dyplomy kupione w tej uczelni sprawuje ważne funkcje w Europie? Czy nasze służby to prześledziły?” – pytał w programie Radia Zet. „W mojej ocenie nie mówimy w ogóle o powstaniu Collegium Humanum o jego powiązaniach międzynarodowych, bo jeśli wydaje dyplomy jakiegoś uniwersytetu, którego prawdopodobnie nie ma i jeszcze tworzy swoją filię w Uzbekistanie, w kraju przeżartym służbami rosyjskimi. Mamy wątki ukraińskie. To ja pytam, gdzie są nasze służby?” – komentował Marek Sawicki, polityk PSL.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *