Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka i najwyższy przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un spotkali się w Pjongjangu w celu podpisania traktatu o przyjaźni i współpracy. Przypieczętowali tym samym „fundamentalnie nowy etap” w swojej współpracy w świetle zachodnich sankcji, jak podaje agencja AFB.
Obopólny rozwój państw
Według Kim Dzong Una: „Nowy traktat międzypaństwowy posłuży jako podstawa prawna, która będzie dalej gwarantować stabilny rozwój stosunków dwustronnych”.
Treści dokumentu nie ujawniono, jednakże podobno określa on cele i zasady interakcji między oboma państwami.
Moment oficjalnego ogłoszenia wzajemnej przyjaźni, zdaniem Łukaszenki, ma historyczną wagę. Prezydent podkreślił, że mimo opóźnienia współpracy, moment jej przypieczętowania to fundamentalnie nowy etap, a przychylne stosunki Mińska z Pjongjangiem sięgają czasów Związku Radzieckiego i nigdy nie zostały zaprzestane.
Planowane porozumienia
Podpisanie traktatu to dopiero pierwszy element współpracy Białorusi z Koreą Północną. Wizyta Łukaszenki rozpoczęła się wczoraj, a przywitany został przez samego Kim Dzong Una i gwardię narodową. Według dostępnych informacji, liderzy państw planują zawrzeć około 10 porozumień mających obejmować sektory rolnictwa, edukacji i sportu. Przewidywany jest białoruski import tanich, koreańskich kosmetyków i eksport żywności i leków.
Zacieśnione więzi
Wizyta Łukaszenki w celach pokojowych miała miejsce przede wszystkim w kontekście pogłębiającej się izolacji na arenie międzynarodowej, a także aktywnego wsparcia udzielanego przez te kraje Rosji w wojnie z Ukrainą. Białoruś oferuje Rosjanom swoje terytorium dla ich zaplecza logistycznego, a Korea Północna udostępnia im amunicję i kontyngenty wojskowe.
źródło: PAP


