Magdalena Biejat. Fot. Monika Bryk

Biejat: Powinniśmy rozmawiać o ograniczeniu dostępu do X w Europie

W środę w programie Bogdana Rymanowskiego w Radio Zet wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat ujawniła, że popiera ograniczenie dostępu do portalu X

Magdalena Biejat odniosła się do możliwości ograniczenia dostępu do portalu X (dawniej Twittera) przed wyborami w Polsce. Na pytanie, czy byłaby za taką decyzją, odpowiedziała:

,,Uważam, że to jest dyskusja, którą powinniśmy odbyć na temat tego, jak X wpływa na naszą demokrację, ale nie tylko X, bo to nie jest tylko X. Przypominam, że chyba wczoraj pojawiły się informacje, że Facebook i Meta przestanie ograniczać treści polityczne”

Dodała także, że takie decyzje mogą prowadzić do braku kontroli nad fake newsami, szerzeniem dezinformacji oraz wpływaniem na proces demokratyczny przez podmioty zewnętrzne.

,,Musimy wyważyć między wolnością słowa, która jest absolutną wartością i o którą powinniśmy zawsze walczyć, o którą powinniśmy dbać, a pozwoleniem na szerzenie kłamstw i manipulacją naszą debatą publiczną” – mówiła przedstawicielka Lewicy

Rymanowski zapytał, czy kandydatka na prezydenta rozważałaby zablokowanie Twittera, czyli obecnego X, w Polsce. Biejat przyznała, że prowadzone są rozmowy na temat lepszej kontroli platform cyfrowych. Według niej, celem jest zapewnienie, by media społecznościowe nie były wykorzystywane do wpływu na procesy demokratyczne.

,,Ja bym rozważyła i do tego zachęcam i wiem, bo rozmawiałam z wicepremierem Gawkowskim, naszym ministrem cyfryzacji, że takie dyskusje już się toczą – na temat tego, co możemy zrobić, żeby lepiej kontrolować te platformy, żeby one też dbały o proces demokratyczny a nie były wykorzystywane do wpływania na niego”

W czwartek Biejat swoje stanowisko powtórzyła na antenie RMF FM w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.

,,Powinniśmy ograniczyć dostęp do X w Polsce?” – zapytał prowadzący

,,Powinniśmy podjąć rozmowy w Unii Europejskiej na temat ograniczenia dostępu do X w Europie i powinniśmy bardzo wyraźnie pokazać Elonowi Muskowi, że Europa nie jest jego kolonią” – odpowiedziała

Magdalena Biejat i inni politycy Lewicy podkreślają, że kontrola mediów społecznościowych powinna służyć ochronie demokracji, a nie jej ograniczaniu. Ich przeciwnicy twierdzą, że takie działania mogą doprowadzić do cenzury.

rmf24/dorzeczy