Przemysław Czarnek nazwał projekt ustawy PSL i Lewicy o statusie osoby najbliższej „projektem małżeństw homoseksualnych”. Odniósł się do niego w przemówieniu po tym, jak Jarosław Kaczyński ogłosił go kandydatem PiS na premiera w ewentualnym przyszłym rządzie. Polityk ironicznie stwierdził, że proponowane rozwiązania przypominają model „czterej pancerni i psiecko”.
Odpowiedź PSL
Na te słowa zareagował w „Porannej rozmowie w RMF FM” Miłosz Motyka z PSL, który ocenił wypowiedź Czarnka jako „dyrdymały”. Podkreślił, że projekt ustawy ma przede wszystkim ułatwić życie parom – głównie heteroseksualnym – w praktycznych sprawach, takich jak dostęp do informacji medycznych, dokumentacji czy kwestie formalne w sądach. Tomasz Terlikowski dodał w rozmowie, że podobne rozwiązania mogłyby dotyczyć także par jednopłciowych.
Krytyka wobec rządu
Podczas sobotniego wystąpienia w krakowskiej Hali „Sokół” Czarnek krytykował nie tylko ten projekt, ale również Koalicję Obywatelską, szczególnie Donalda Tuska, którego nazwał „pustym łbem”. W jego wypowiedziach pojawiły się także ataki na Lewicę oraz PSL. W kontekście projektu ustawy polityk ironicznie pytał, dlaczego – jego zdaniem – nie dopuścić związków większej liczby osób, mówiąc o „trzech chłopach” czy nawet „czterech, pięciu”, co określił jako „nowoczesny model rodziny”. Nawiązał przy tym do hasła używanego wcześniej przez środowiska Konfederacji i Młodzieży Wszechpolskiej: „Kotki i psiecka nie zastąpią ci dziecka”.
Zaprzeczanie wspólnym ideom?
Motyka zaznaczył, że ustawa dotyczy głównie kwestii technicznych i ma zapewnić partnerom możliwość załatwiania spraw urzędowych czy medycznych w imieniu bliskiej osoby. Stwierdził również, że krytyka ze strony Czarnka jest zaskakująca, bo o podobnych rozwiązaniach mówili wcześniej w swoich wypowiedziach publicznych także Karol Nawrocki oraz były prezydent Andrzej Duda.
źródło: RMF24


