Wywiad Andrzeja Dudy w Radiu ZET podczas audycji Bogdana Rymanowskiego odbił się szerokim echem nie tylko ze względu na poruszane przez byłego prezydenta wątki obecnej polityki. Jako „emeryt” niemuszący już rozważnie dobierać słów w dialogu publicznym, wyznał pewne drażliwe fakty.
Ustawa o neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę
24 grudnia 2025 roku weszła w życie ustawa zobowiązująca pracodawców do stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk w ogłoszeniach o pracę. Przepisy te, zdaniem biznesmenów i językoznawców, mogą w przyszłości doprowadzić do nieporozumień. Portal money.pl argumentuje to zastąpieniem słowa „ratownik” czy „ratowniczka” określeniem „osoba do utrzymania bezpieczeństwa na basenie”, co wyraźnie sugeruje, że nie wymaga się do tego zawodu żadnych specjalistycznych umiejętności czy certyfikatów.
Duda u Rymanowskiego
Ustawa ta została podpisana przez Andrzeja Dudę, co zostało przywołane w jego rozmowie dla Radia ZET.
Duda: To jest jeden z tych absurdów, który jest częścią tego współczesnego, ideologizowanego świata.
Rymanowski: Ale jak pan mówi, że to absurd, to dlaczego pan to podpisał?
Duda: Ponieważ uważałem, że i tak dużo rzeczy blokuję.
Kontrowersyjne wyznanie
Swobodna postawa byłego prezydenta, a także jego deklaracja o nieżałowaniu przepuszczenia ustawy wywołała kontrowersje. Wynikają one z dominującego wśród opinii publicznej przekonania, że Andrzej Duda kierował się raczej urzędniczym niż prezydenckim sposobem myślenia. Według internautów, decyzja o podpisaniu dokumentu była podyktowana kalkulacją polityczną i obawą przed nadmierną ilością wet, nawet jeśli sama ustawa była dla niego nielogiczna i absurdalna.
źródło: wPolsce24

