Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Kajdanki na rękach. Zdj. Ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Udostępnij ten artykuł

Handlował nielegalnymi lekami. Sprowadzał je z Ukrainy

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

30-letni mężczyzna został zatrzymany przez tyską policję za sprowadzanie i sprzedaż nielegalnych leków z Ukrainy, które były oferowane lecznicom weterynaryjnym. Produkty te nie miały wymaganych zezwoleń w Polsce.

Handlował nielegalnymi lekami. Sprowadzał je z Ukrainy

Sprawą mieszkańca Chorzowa zajmowali się policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą, którzy od dłuższego czasu monitorowali działalność 30-latka.

Po zgromadzeniu materiału dowodowego funkcjonariusze podjęli decyzję o jego zatrzymaniu. Do realizacji doszło w pobliżu miejsca zamieszkania mężczyzny. W chwili zatrzymania wychodził on z budynku, niosąc paczki, które następnie umieścił w swoim samochodzie. Jak się okazało, w środku znajdowały się środki farmaceutyczne

– opisał mł. asp. Marcin Gącik z tyskiej policji

Kolejne, opisane cyrylicą produkty lecznicze mundurowi znaleźli mieszkaniu zatrzymanego. Łącznie zabezpieczyli kilkaset opakowań leków.

30-latek sprzedawał produkty lecznicze bez zezwolenia

Prowadzący działalność gospodarczą 30-latek importował produkty lecznicze oraz sprzedawał je bez wymaganego zezwolenia. Leki te nie były dopuszczone do obrotu w Polsce, nie spełniały one obowiązujących wymogów – nie były zarejestrowane przez właściwy urząd oraz nie miały oznaczeń w języku polskim. Informacje o oferowanych preparatach mężczyzna zamieszczał na jednym z portali internetowych, z klientami kontaktował się za pośrednictwem komunikatora internetowego. Zamówione produkty najczęściej wysyłane były do odbiorców firmą kurierską.

Ustalono ponadto, że oferowane preparaty były sprzedawane w lecznicach weterynaryjnych oraz wykorzystywane do leczenia zwierząt. Należy jednak podkreślić, że zabezpieczone leki nie są przystosowane ani dopuszczone do stosowania w terapii zwierząt – są to produkty przeznaczone do leczenia ludzi, które nie posiadają rejestracji ani dopuszczenia do obrotu weterynaryjnego 

– zaznaczył mł. asp. Marcin Gącik

Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z tyskiej komendy pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Tychach. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia. Wobec 30-latka zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.

źródło: PAP

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas