Izrael wykluczył wypłatę odszkodowania rodzinie zabitego wolontariusza, który zginął w wyniku ostrzału konwoju humanitarnego w Strefie Gazy 1 kwietnia 2024 roku. Zginęło wówczas siedmiu wolontariuszy, w tym 36-letni Polak, Damian Soból.
Izrael nie wypłaci odszkodowań rodzinom zabitych wolontariuszy
Decyzja izraelskich władz została ujawniona w odpowiedzi na interpelację, którą w listopadzie ubiegłego roku złożył poseł Prawa i Sprawiedliwości, Paweł Jabłoński. Parlamentarzysta domagał się informacji na temat działań polskiego rządu w celu ukarania sprawców oraz wsparcia dla rodziny zmarłego wolontariusza. Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski w odpowiedzi udzielonej 20 stycznia br. poinformował, że polskie władze podejmowały liczne kroki w tej sprawie.
,,Minister spraw zagranicznych Izraela Sa’ar przekazał, że izraelskie MON wciąż prowadzi postępowanie w tej sprawie, wykluczył także wypłaty odszkodowań rodzinom zabitych woluntariuszy” – ujawnił Władysław Teofil Bartoszewski
Decyzja Izraela o odmowie wypłaty odszkodowań wywołała oburzenie wśród polskiej opinii publicznej oraz organizacji humanitarnych. Przedstawiciele organizacji pomocowych apelują do polskiego rządu o dalsze działania dyplomatyczne oraz zwiększenie presji międzynarodowej na izraelskie władze w celu uzyskania sprawiedliwości dla rodzin ofiar.
Władze RP deklarują dalsze działania mające na celu ukaranie winnych oraz wsparcie dla bliskich zmarłego wolontariusza. Bartoszewski przekazał, że sprawa była tematem rozmów na różnych szczeblach dyplomatycznych. 26 listopada 2024 roku doszło do konsultacji w tej kwestii pomiędzy wiceszefem MSZ Andrzejem Szejną a zastępcą ministra spraw zagranicznych Izraela Alizą Bin Nun.
Podobna próba miała miejsce 6 grudnia 2024 roku na Malcie, gdzie odbywała się sesja OBWE. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się tam ze swoim izraelskim odpowiednikiem Gideonem Sa’arem i ponownie poprosił o szczegółowe informacje dotyczące prowadzonego śledztwa.
Śmierć wolontariusza w Strefie Gazy
1 kwietnia 2024 roku wolontariusze dostarczali żywność dla mieszkańców Strefy Gazy. Jechali oni oznakowanymi samochodami. Co więcej, izraelskie wojsko z siedmiodniowym wyprzedzeniem zostało poinformowane o trasie konwoju humanitarnego. Mimo to, konwój został ostrzelany.
Po tragedii Izrael przyznał, że ostrzał przeprowadzono pomyłkowo, ponieważ żołnierze sądzili, że konwojem podróżuje uzbrojony terrorysta Hamasu.
Polskie władze domagały się ukarania sprawców oraz odszkodowania dla rodziny zabitego 36-latka.
,,Nie mam żadnych wątpliwości, że Izrael powinien wypłacić odszkodowanie rodzinie naszego zabitego obywatela. Powinno to być odszkodowanie stosowne. I mam nadzieję, że takie odszkodowanie w sposób uczciwy i rzetelny zostanie wypłacone, bo ono się po prostu należy, niezależnie, jakie były przyczyny tego zdarzenia, czy to był wypadek, czy jakakolwiek inna sytuacja” – oświadczył wtedy prezydent Andrzej Duda
Prezydent @AndrzejDuda: W wyniku izraelskiego ataku zginął młody Polak, który pomagał z potrzeby serca. Sprawa jest jasna: potrzeba wyjaśnienia w szczegółach, dlaczego doszło do tej sytuacji. Nie mam wątpliwości, że Izrael powinien wypłacić odszkodowanie rodzinie naszego…
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) April 4, 2024
Międzynarodowa Komisja Humanitarna do spraw Ustalania Faktów przygotowała raport dotyczący okoliczności ostrzału konwoju. Wiceszef MSZ zaznaczył, że raport, który znajduje się w siedzibie MZS, jest poufny i dostępny do wglądu jedynie po spełnieniu określonych warunków bezpieczeństwa.
dorzeczy/X