Prezes PiS Jarosław Kaczyński stawił się w czwartek rano w warszawskiej prokuraturze na przesłuchanie w śledztwie dotyczącym śmierci Barbary Skrzypek. W sprawie tej zeznania ma złożyć również prokurator Ewa Wrzosek.
Jarosław Kaczyński stawił się w prokuraturze
Kaczyński przed wejściem na przesłuchanie powiedział dziennikarzom, że w sprawie Skrzypek doszło „do poważnego przestępstwa”. Miał na myśli niedopuszczenie jej pełnomocnika do przesłuchania. Jak ocenił, wynikało to ze złej woli prokurator Wrzosek.
Ponieważ oni wiedzieli, że stan zdrowia ś.p. Barbary Skrzypek jest zły, to musieli brać pod uwagę konsekwencje, a tu już w grę wchodzą bardzo ciężkie paragrafy – powiedział Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości oświadczył, że „jest osobiście przekonany, że mamy tutaj do czynienia z sytuacją, która powinna być oceniana w procesie karnym”.
Według Kaczyńskiego Barbara Skrzypek była wyczerpana i źle czuła się po przesłuchaniu
Kaczyński wspomniał o rozmowie telefonicznej ze Skrzypek po jej przesłuchaniu. Jak mówił, przekazała mu, że po przesłuchaniu spała przez cztery godziny.
Nawet nie zdjęła z siebie marynarki, a znając jej bardzo uporządkowany styl życia, oznaczało, że musi być potwornie wyczerpana, i że się źle czuje. Zaproponowałem jej lekarza, niestety nie przyjęła tej propozycji – powiedział
Jarosław Kaczyński w prokuraturze. Wspomniał o Giertychu i Wrzosek
Prezes PiS odniósł się też do jednego z dwóch pełnomocników pokrzywdzonego w sprawie tzw. dwóch wież austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, Romana Giertycha.
Giertych to jest człowiek, który, mam nadzieję, resztę życia spędzi w więzieniu – powiedział
Przywołał art. Kodeksu karnego mówiący o zamachu stanu i dodał, że – według niego – Giertych „uczestniczy w tym przedsięwzięciu i powinien uzyskać, choćby ze względu na tę śmierć, ten najwyższy wymiar kary, czyli dożywotnie więzienie”.
O ile oczywiście nie będzie to sądzone w zupełnie innej już sytuacji prawnej, na tzw. zasadzie norymberskiej, wtedy ten wymiar kary może być jeszcze wyższy – dodał
Kaczyński odniósł się też, do prok. Wrzosek.
Mam nadzieję, że skończy tam, gdzie powinna skończyć, to znaczy w państwowych zakładach karnych i to na bardzo, bardzo długie lata – powiedział
Śmierć Barbary Skrzypek
Wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Barbara Skrzypek 12 marca była przesłuchiwana w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna i niedoszłego wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki działce w Warszawie.
Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek. Trzy dni później Skrzypek zmarła; jak wykazała wstępna sekcja zwłok – na zawał serca.
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar zapowiedział dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zgonu Barbary Skrzypek, a także analizę decyzji o odmowie udziału pełnomocnika w przesłuchaniu.
źródło: PAP