Po śmiertelnym wypadku przy ul. Solnej kandydaci na prezydenta Krakowa zapowiadają walkę z piratami drogowymi. Konkretne propozycje przedstawił tylko jeden z nich.
Kandydaci na prezydenta Krakowa zapowiadają walkę z piratami drogowymi
Śmierć 32-letniego małżeństwa i ciężkie obrażenia ich kilkumiesięcznego dziecka poruszyły Kraków.
Do wypadku doszło w sobotę przed godz. 18 przy skrzyżowaniu ulic Solnej i Zabłocie. Auto prowadzone przez 26-latka wypadło z jezdni i uderzyło w rodzinę idącą chodnikiem. Kierowca usłyszał zarzuty.
Według prokuratury miał jechać około 40 km/h szybciej, niż pozwalało ograniczenie do 30 km/h.
Tragedia szybko stała się także tematem kampanii przed wyborami prezydenta Krakowa. Kandydaci mówią o bezpieczeństwie, potrzebie reakcji na zgłoszenia mieszkańców i skuteczniejszej walce z nielegalnymi wyścigami. W większości oświadczeń nie ma jednak informacji, jakie działania miałyby zostać podjęte, gdzie i w jakim terminie.
Kandydaci reagują po wypadku
Monika Piątkowska, kandydatka komitetu Ponad Podziałami, napisała, że bezpieczeństwo mieszkańców nie może być traktowane jak hasło. Zapowiedziała „twardą wojnę” z nielegalnymi wyścigami i kierowcami łamiącymi przepisy.
Wskazała na potrzebę częstszych kontroli, egzekwowania prawa oraz reagowania na sygnały mieszkańców o niebezpiecznych miejscach.
Jeśli krakowianie mówią o niebezpiecznym skrzyżowaniu, piratach drogowych, zagrożeniu na chodniku czy problemach z przemocą w swojej okolicy, nie można tego ignorować i czekać na tragedię
– podkreśliła Piątkowska
Łukasz Gibała z Krakowa dla Mieszkańców przypomniał o interpelacji z sierpnia 2024 roku. Radny z jego klubu Rafał Zawiślak pytał wtedy władze miasta o możliwość wprowadzenia rozwiązań spowalniających ruch na Zabłociu.
W odpowiedzi urząd wskazał, że podczas wizji lokalnej większość pojazdów nie przekraczała dozwolonej prędkości, dlatego nie było przesłanek do natychmiastowej zmiany organizacji ruchu.
Gibała poinformował, że ponownie zwrócił się w tej sprawie do władz miasta.
Deklaracje i rozwiązania
Daria Gosek-Popiołek z Lewicy mówi o potrzebie „polityki zerowej tolerancji dla bandytów drogowych”. Jej zdaniem miasto powinno inwestować w infrastrukturę, która zwiększy bezpieczeństwo pieszych i utrudni szybką jazdę. Wskazuje też na konieczność bardziej konsekwentnego egzekwowania przepisów przez policję.
Posłanka zaznacza, że po wypadku otrzymała wiele wiadomości od osób mieszkających w tej części Podgórza. Mieszkańcy mieli zwracać uwagę, że problem z niebezpieczną jazdą w okolicy był znany wcześniej. W jej stanowisku nie znalazły się jednak wskazania konkretnych ulic ani propozycje zmian w organizacji ruchu.
Jeden z konkretami
Najbardziej szczegółową listę działań przedstawił Jan Hoffman z komitetu Naprawimy Kraków. Kandydat zapowiada audyt ulic, na których mieszkańcy zgłaszają nocne wyścigi i regularne przekraczanie prędkości. W miejscach uznanych za najniebezpieczniejsze chce wprowadzać progi, wyniesione przejścia, zwężenia jezdni i szykany.
Hoffman proponuje również finansowanie dodatkowych nocnych patroli policji.
Bezpieczeństwo nie może kończyć się na analizach i deklaracjach. Mieszkańcy muszą widzieć patrole na ulicach, kamery w niebezpiecznych miejscach oraz rozwiązania, które rzeczywiście zmuszają kierowców do zdjęcia nogi z gazu
– przekonuje
Co dalej z Zabłociem?
W rejonie Solnej i Zabłocia mieszkańcy organizują we wtorek spotkanie oraz zapalenie zniczy. Zapowiadają również apel o poprawę bezpieczeństwa. Wskazują, że wypadek nie był dla nich odosobnionym zdarzeniem, a problem z szybką jazdą i nocnymi przejazdami kierowców miał być zgłaszany wcześniej.
źródło: LoveKraków


