Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała pierwszą propozycję dotyczącą nowego unijnego budżetu, którą Komisja Europejska opublikowała w zeszłym tygodniu. Stwierdziła, że Polska jest za kontynuowaniem tego, co sprawdziło się w KPO, a więc za połączeniem inwestycji z reformami.
KE skonsultuje propozycję ze stolicami zanim pokaże projekt wieloletnich ram finansowych od 2028 r. Następnie rozpoczną się negocjacje budżetowe pomiędzy krajami członkowskimi, które przyjmą budżet jednomyślnie.
Zasada „pieniądze za reformy” obowiązuje teraz w KPO, za sprawą którego wydawane są pieniądze z utworzonego po pandemii Covid-19 jednorazowego funduszu odbudowy. Kraje same gospodarują pieniędzmi, a KE rozlicza je ze zrealizowanych reform i inwestycji.
Fundusze z tradycyjnego budżetu UE wydatkowane są zgodnie z unijnymi programami.
Ministra funduszy poinformowała, że Polska chce, by było kontynuowane to, co sprawdziło się w przypadku KPO, a więc połączenie inwestycji z reformami.
,,To jest coś, co będzie w przyszłej perspektywie finansowej […] Jest to dobre, ale równocześnie nie może to oznaczać nadmiernej centralizacji decyzyjności w Brukseli. Musi być równowaga między Brukselą, państwem członkowskim a regionami” – powiedziała
Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że nie chce w nowym budżecie „kopiuj wklej” modelu z KPO, ponieważ ma on swoje dobre strony, ale i słabości. Według niej zostać musi to, co jest bardzo znaczącym osiągnięciem polityki spójności, a więc duża rola regionów.
,,Patrzymy na ten nowy budżet unijny, nie wyłącznie z perspektywy tego, czy Polska będzie największa, ale jakie będą zasady i czy to będą zasady dobre dla polskiego modelu rozwoju […] Konkurencyjność polega na wsparciu także średnich i małych przedsiębiorstw, a nie wyłącznie dużych korporacji. To jest unikalny model europejski, to jest polski model rozwojowy i bardzo chcemy dalej, żeby to było kontynuowane” – skomentowała
W zeszłym tygodniu Komisja Europejska poinformowała, że krajowe plany będą „skupiać się na wspólnych priorytetach, w tym promowaniu spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej”. Podkreśliła przy tym, że „wzmocniona polityka spójności i wzrostu, w której regiony stanowią jej centrum, musi być opracowana i wdrożona we współpracy z władzami krajowymi, regionalnymi i lokalnymi”. W ten sposób należy „zmaksymalizować wpływ każdego wydanego euro”.
pap