Sejm powołał Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura, zgłoszona przez posłów KO, budziła poważne kontrowersje także wśród polityków koalicji rządzącej. Berek do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
Maciej Berek powołany na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego
W głosowaniu wzięło udział 437 posłów, z czego za kandydaturą Macieja Berka opowiedziało się 226 osób. Artura Kotowskiego, kandydata zgłoszonego przez Prawo i Sprawiedliwość, poparło 184 polityków.
Kontrowersje wokół kandydatury Macieja Berka
Kandydatura Berka wzbudziła poważne kontrowersje nie tylko na opozycji, ale także wśród polityków Koalicji 15 Października. Posłowie wskazywali m.in. na ustawy z 2024 roku, ostatecznie zawetowane przez Andrzeja Dudę, które miały uniemożliwić członkom rządu sprawowanie funkcji sędziego przez cztery lata po opuszczeniu stanowiska.
Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy (…) czują się rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być w TK. Rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany, ale to, co najważniejsze dzisiaj, to jest praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych
– mówił Donald Tusk, ogłaszając nazwisko kandydata
Przed rozpoczęciem głosowania swój sceptycyzm wobec kandydatury Berka wyraziła część polityków Lewicy, Polski 2050 i Centrum. Dużo bardziej pozytywne opinie płynęły z Koalicji Obywatelskiej i PSL. Sprzeciw zapowiedziały PiS, Konfederacja i Rozwój Plus.
Sejm wybiera sędziów TK indywidualnie, na dziewięcioletnie kadencje, bezwzględną większością głosów. Według regulaminu Sejmu wnioski ws. wyboru sędziego TK przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Konieczność wyboru nowego sędziego Trybunału jest związana z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.
źródło: PAP


