Marcin Romanowski, były wiceszef MS, przebywa w Tyraspolu i złożył wniosek do sądu w Warszawie o wydanie listu żelaznego.
Marcin Romanowski może przebywać w Naddniestrzu
Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, Marcin Romanowski wystąpił do sądu o wydanie tak zwanego „listu żelaznego”. Dokument w tej sprawie został zarejestrowany w sądzie okręgowym w zeszłym tygodniu. Jest podpisany osobiście przez podejrzanego.
Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza – nieuznawanego państwa wspieranego przez Rosję i słynącego z silnych nawiązań do czasów Związku Radzieckiego.
Anna Ptaszek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie przekazała RMF FM, że wniosek Marcina Romanowskiego wpłynął do sądu 4 sierpnia.
Pełnomocnik Romanowskiego potwierdza fakt złożenia wniosku
Potwierdzam fakt złożenia przez mojego Klienta wniosku o wydanie listu żelaznego i złożenia oświadczenia o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej. Prokuratura Krajowa dysponuje adresem korespondencyjnym Marcina Romanowskiego oraz oświadczeniem mojego Mocodawcy
– przekazał Bartosz Lewandowski, pełnomocnik polityka PiS
Mam nadzieję, że Sąd Okręgowy rozważy wszystkie argumenty i wyda Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, aby mógł wyjaśnić sprawę na uczciwych warunkach w Polsce, a nie w śledztwie kierowanym oczekiwaniami politycznymi rządzących i Silnych Razem
– dodał
Prokuratura zarzuca Romanowskiemu popełnienie 11 przestępstw
Marcinowi Romanowskiemu, który w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 r., zarzuciła popełnienie 11 przestępstw. Chodzi m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Przestępstwa te miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.
Zarzuty wobec Romanowskiego dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.
źródło: RMF24


