Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Osiedle Paderewskiego/ Fot. Natalia Feluś

Udostępnij ten artykuł

Mieszkańcy Brzeszcz koło Oświęcimia mają dość odoru z wysypiska

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

Mieszkańcy Brzeszcz koło Oświęcimia skarżą się na smród z pobliskiego wysypiska. Gmina zapewnia, że inwestuje w rozwiązania, które mają ograniczyć odór.

Mieszkańcy Brzeszcz koło Oświęcimia mają dość odoru z wysypiska

Gmina zapewnia, że wykonano szereg inwestycji, by poprawić komfort życia mieszkańców. Ci skarżą się, że z każdym rokiem jest coraz gorzej.

Nie ma tygodnia, żeby mieszkańcy osiedla Paderewskiego i okolic nie odczuwali przykrego zapachu z pobliskiego składowiska odpadów. Jak mówią, odór utrudnia im codzienne życie.

Nie ma w ogóle mowy o tym, żeby wywiesić pranie na polu, bo kiedy przynosimy je do domu, ten zapach wchodzi razem z nim. Poranki i wieczory są najgorsze. Nie da się wywietrzyć mieszkania, bo wszystko przechodzi tym smrodem. Pojawiają się szczury i niezliczona liczba much. Ktoś jest na emeryturze, chce wyjść na balkon i nie jest w stanie, bo tak śmierdzi. Rozmawiam też z rodzicami, którzy mają małe dzieci – wieczorami się duszą

– mówi jedna z mieszkanek

Szczególnie uciążliwie jest w ciepłe dni.

Smród nieprawdopodobny. Tak jakby człowiek trzymał głowę w koszu na śmieci

– skarży się mieszkanka Brzeszcz

Mieszkańcy zwracają uwagę, że w takich warunkach źle funkcjonują nawet osoby zdrowe, a problem jest szczególnie dotkliwy dla ludzi z chorobami układu oddechowego. Mają też żal do władz. Mówią, że nie czują się traktowani poważnie i brakuje im rozmowy o tym, jak skutecznie rozwiązać problem.

Gmina podejmuje działania

Radosław Szot, burmistrz Brzeszcz, przyznaje, że zapach ze składowiska bywa dokuczliwy. Zapewnia, że gmina i Agencja Komunalna podejmują działania, które mają ograniczyć uciążliwości.

Zdarzają się momenty, kiedy zapach ze składowiska jest dokuczliwy. Prezes Agencji Komunalnej dostał zadanie rozwiązania problemu. Oczywiście nie da się smrodu ograniczyć do zera i sprawić, żeby każdego dnia było idealnie, ale cel jest taki, żeby mieszkańcy odczuwali te uciążliwości w jak najmniejszym stopniu

– mówi Szot

Na składowisku działają m.in. armatki antyodorowe i system suchej dezodoryzacji, który ma ograniczać wydostawanie się substancji odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach. W ubiegłym roku zakończono także wartą wiele milionów złotych budowę zamkniętej hali do sortowania odpadów.

Mieszkańcy przekonują jednak, że to nie wystarcza. Jak mówią, odór nadal jest dokuczliwy, a problem zaczął dotyczyć kolejnych części gminy.

Nie będę polemizował z odczuciami mieszkańców. Moim zdaniem realizacja tej nowej inwestycji to naprawdę przeskok technologiczny. Mam sygnały od części mieszkańców, że sytuacja się poprawiła, ale przyjmuję, że część z nich chciałaby dalszego ograniczenia uciążliwości zapachowych. Podejmiemy wszelkie możliwe działania, żeby je wyeliminować

– mówi Krzysztof Michalski, prezes zarządzającej składowiskiem Agencji Komunalnej w Brzeszczach

Mieszkańcy proponują m.in. zainstalowanie w różnych częściach gminy czujników, które pozwalałyby na bieżąco wykrywać wzrost uciążliwości zapachowych, oraz zastosowanie skuteczniejszych zabezpieczeń antyodorowych.

Prezes Agencji Komunalnej zapowiada, że w najbliższych miesiącach odbędzie się spotkanie, podczas którego mają zapaść decyzje o kolejnych rozwiązaniach ograniczających odór ze składowiska.

źródło: Radio Kraków

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas