Dziś zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie umowy handlowej z blokiem państwa Ameryki Łacińskiej Mercosur, której wynikiem są liczne protesty na terenie całej Europy, w tym w Polsce. Warto zatem wiedzieć, czym właściwie są spowodowane niepokoje rolników.
Czym jest Mercosur?
Mercosur to unia celno-handlowa działająca na podobnej zasadzie co Unia Europejska, wiążąca państwa Ameryki Południowej. W jej skład wchodzą: Brazylia, Argentyna, Boliwia, Paragwaj oraz Urugwaj, a państwami stowarzyszonymi są: Chile, Kolumbia, Gujana, Panama i Surinam.
W kontekście UE, umowa ta obejmuje:
- liberalizację handlu towarami i usługami,
- wzajemny dostęp do zamówień publicznych,
- współpracę w sprawach weterynaryjnych i fitosanitarnych,
jednakże deklarowany główny benefit to otwarcie rynków unijnych Ameryki Łacińskiej dla europejskich towarów przemysłowych i rolnych.
Ogólne zasady
Założeniem przyjętym w grudniu 2024 roku było wyłączenie grupy towarów wrażliwych. Oznacza to, że towary te będą podlegały intensywnym ograniczeniom: wprowadzeniem kwot importowych dla handlu wołowiną, drobiem, cukrem, miodem i etanolem.
Ustalenia względem wołowiny określają dopuszczenie na rynki Unii Europejskiej około 100 tys. ton rocznie (w przybliżeniu 1,25% produkcji wołowiny w UE). Co jednak istotne, przydział ten początkowo będzie wynosić zaledwie 16,5 tys. ton, a osiągnie finalną wartość dopiero po 6 latach od wprowadzenia. Cło na wołowinę pozostanie, ale obniży się do 7,5%. Kwestia drobiu prezentuje się podobnie – początkowa wartość to 30 tys. ton, a docelowa 180 tys. ton. Bezcłowa partia miodu, cukru i etanolu – 45 tys. ton, 180 tys. ton, 650 tys. ton.
Powyższe towary muszę spełniać unijne normy sanitarne, w innym przypadku stosowanie limitów może zostać zniesione.
Protest polskiego rządu – dlaczego?
Sprzeciw wobec Mercosur przejawia oficjalnie Francja i Polska. Niepokój rolników związany jest głównie ze zbyt dużymi przydziałami bezcłowymi (w szczególności w kwestii drobiu), nierówną konkurencją, będącą konsekwencją wyższych standardów unijnych dotykających ochrony środowiska i klimatu, a także niedostateczną skutecznością zapisów klauzuli ochronnej.
Obawą rolników jest zalew taniej żywności z krajów Mercosur, a kolejno pogorszenie rentowności produkcji rolnej. Tańszy drób i wołowina południowoamerykańska mogą spowodować zredukowanie importu z krajów UE, co negatywnie odbije się na m. in. polskich eksporterach i rolnikach.
źródło: I-ROLNIK

