W nocy z czwartku na piątek Rosja przeprowadziła kolejny potężny atak w zachodniej części Ukrainy, w którym wykorzystano rakietę balistyczną średniego zasięgu Oriesznik. Wołodymyr Zełenski oświadczył, że „uderzenie tuż u granic UE jest wyzwaniem dla Warszawy, Bukaresztu, a nawet Budapesztu”.
Pod Lwowem spadł Oriesznik. Zełenski o wyzwaniu dla Warszawy
Ponownie użyto Oriesznika, tym razem przeciwko obwodowi lwowskiemu. To znów było demonstracyjne – bardzo blisko granic Unii Europejskiej. A to, z punktu widzenia użycia balistyki średniego zasięgu, jest takim samym sygnałem i wyzwaniem dla Warszawy, i dla Bukaresztu, i nawet dla Budapesztu, jak i dla innych stolic
– powiedział Zełenski w codziennym nagraniu wideo
Pocisk może przenosić zarówno głowice konwencjonalne, jak i jądrowe
Prezydent Ukrainy ostrzegł, że działania Rosji są cyniczne, gdyż nawet nie „próbuje ona wymyślić wiarygodnej przyczyny użycia takiej broni”.
Potrzebny jest system wspólnych działań, system wspólnej obrony, który realnie działa. Czy mamy dziś taki system? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, bo w całej Europie istnieje ten sam dylemat – czy będą bronić jej stolicy (czy Europejczycy będą bronić swych stolic – PAP), jeśli Putinowi coś uderzy do głowy
– podkreślił Zełenski
Wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer uznali po konsultacjach telefonicznych, że rosyjski atak pociskiem Oriesznik na Ukrainę to „eskalacja nie do zaakceptowania”.
Rakieta spadła ok. 100 km od granicy z Polską
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), której funkcjonariusze dotarli do szczątków Oriesznika i odzyskali jego kluczowe podzespoły, poinformowała, że użycie tej rakiety przeciwko infrastrukturze cywilnej jest zbrodnią wojenną popełnioną przez Federację Rosyjską.
Według brytyjskiego wywiadu wojskowego, Rosja wystrzeliła Oriesznika z poligonu Kapustin Jar w obwodzie archangielskim. Z doniesień wynika, że rakieta powstała w oparciu o konstrukcję pocisku RS-26 Rubież, która po raz pierwszy została przetestowana w 2011 r.
Rosja mówi o odpowiedzi na atak z wykorzystaniem dronów na rezydencję Putina
Ants Kiviselg, szef Centrum Wywiadu Estońskich Sił Obronnych, powiedział, że Oriesznik spadł ok. 80-100 km od granicy z Polską i że był to „sygnał skierowany do Europy i NATO”.
Rosja określiła uderzenie jako odpowiedź na atak z wykorzystaniem dronów, jaki Ukraina miała przeprowadzić 29 grudnia 2025 roku na rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim.
W grudniu 2025 r. Moskwa opublikowała nagranie wideo, na którym widać, jak rozmieszcza system rakietowy Oriesznik na terytorium Białorusi. Może on przenosić zarówno głowice konwencjonalne, jak i jądrowe.
źródło: PAP

