Rok 2030 pozostaje terminem zakończenia projektu Podłęże-Piekiełko, ale przedstawiciele PKP PLK nie chcą dziś przesądzać, że uda się go dotrzymać. Do rozstrzygnięcia zostały dwa najtrudniejsze przetargi.
Podłęże-Piekiełko coraz bliżej, ale najtrudniejsze przetargi wciąż trwają
Inwestycja znana pod nazwą „Podłęże-Piekiełko” na większości swojej trasy przeszła już od etapu planowania do etapu prac. Część odcinków jest w budowie, na niektórych pociągi wożą już pasażerów. Jak dotąd, nie wybrano wykonawców dwóch ostatnich i najbardziej skomplikowanych odcinków.
Dwa ostatnie przetargi
W czerwcu PKP PLK ogłosiła postępowanie na budowę odcinka Gdów–Szczyrzyc. To około 16 kilometrów dwutorowej linii, na której zaplanowano m.in. dwa tunele o łącznej długości niemal 2,4 kilometra, liczne wiadukty, mosty i estakady. Najwyższa konstrukcja ma mieć 27 metrów wysokości, a najdłuższa estakada ponad 850 metrów.
Prace na tym odcinku mają potrwać 38 miesięcy. Szacowana wartość robót to około 2,5 mld zł netto.
Drugim brakującym elementem jest odcinek, który połączy pozostałe fragmenty linii 104 z nową trasą w kierunku Krakowa.
Jak wyjaśniał w rozmowie z portalem „Rynek Kolejowy” Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK ds. realizacji inwestycji, oba postępowania są pod względem technicznym najbardziej skomplikowanymi przetargami całego projektu.
Zwracał uwagę, że nie są to typowe kontrakty kolejowe. Ich zasadniczą część stanowią bowiem obiekty inżynieryjne – tunele, estakady, mosty i konstrukcje wymagające wzmocnienia gruntu.
Na jednym z tych postępowań trwa obecnie procedura przed Krajową Izbą Odwoławczą. Jednocześnie wykonawcy zgłaszają kolejne pytania, co powoduje przesuwanie terminów składania ofert.
Nie obiecują umów do końca roku
Podczas niedawnego briefingu w Limanowej dyrektor Regionu Południowego Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK Mateusz Wanat mówił, że spółka liczy na rozstrzygnięcie obu przetargów do końca roku, a następnie na podpisywanie umów na początku 2027 roku.
Jednocześnie nie przedstawił tego jako pewnego terminu. Jak tłumaczył, inwestor ma świadomość, jak wiele trudności może jeszcze pojawić się przy realizacji przedsięwzięcia.
Według informacji przekazanych Rynkowi Kolejowemu, PLK chcą, aby w pierwszej połowie 2027 roku całe Podłęże-Piekiełko było już co najmniej na etapie budowy, czyli po podpisaniu wszystkich umów.
2030 nadal aktualne, ale z gwiazdką
W sierpniowej wypowiedzi Mateusz Wanat potwierdził, że w 2030 kolejowa spółka chce już uruchamiać ruch na całej trasie. Jednocześnie nie chciał zagwarantować, że termin nie jest zagrożony. Przyznawał, że przy tak skomplikowanym przedsięwzięciu nie wszystko da się dziś przewidzieć.
Jednocześnie dyrektor Regionu Południowego Centrum Realizacji Inwestycji wskazywał, że z obecnych harmonogramów również dla dwóch ostatnich odcinków wynika możliwość zakończenia całego przedsięwzięcia w 2030 roku.
Na części trasy już jeżdżą pociągi
Podłęże-Piekiełko nie jest już wyłącznie projektem na papierze. Poszczególne fragmenty inwestycji są na różnych etapach realizacji.
Pociągi pasażerskie wróciły już na odcinek Chabówka–Rabka-Zaryte. Od czerwca tego roku kursują także do Marcinkowic, na zachód od Nowego Sącza.
W przyszłym roku kolej ma wrócić do Limanowej, ale stanie się to w dwóch etapach. Pierwszym krokiem ma być wydłużenie obecnych kursów z Marcinkowic do Męciny. Kolejny etap będzie możliwy po zakończeniu budowy tunelu na tej trasie, w drugiej połowie roku.
W samej Limanowej kończy się natomiast pierwszy etap przebudowy stacji. Powstały nowe tory, dwa perony i przejście podziemne. W ramach prac wybudowano również wiadukty, mosty i mury oporowe.
Kolejny kontrakt obejmujący odcinek od ul. Ceglarskiej w kierunku Tymbarku został podpisany w marcu tego roku. Jego elementem będzie m.in. około dwukilometrowa estakada, którą pociągi będą wjeżdżać do Limanowej od zachodu.
Podłęże–Gdów w budowie
Na północnym krańcu nowej trasy również widać postęp prac. W marcu 2026 roku podpisano umowę na budowę około 19 kilometrów dwutorowej linii kolejowej nr 622 na odcinku Podłęże–Gdów oraz jednotorowej łącznicy nr 627 Podłęże–Podłęże Balachówka.
Jak podał w sierpniu Budimex, wykonawca osiągnął pierwsze cztery kamienie milowe kontraktu. Rozpoczęły się prace związane z budową dwóch mostów kolejowych o długości około 1,4 kilometra każdy, około 600-metrowego wiaduktu oraz kolejnego mostu o długości około 600 metrów.
Rozpoczęto również przygotowania do budowy tunelu o długości blisko 900 metrów.
Kontrakt obejmuje w sumie m.in. 17 mostów i 11 wiaduktów kolejowych, a także tunel, nowe stacje w Podłężu Balachówce i Gdowie oraz przystanki w Wiatowicach i Zagórzu koło Niepołomic. Planowany termin zakończenia tego kontraktu to 2029 rok.
Największa inwestycja kolejowa w kraju
Podłęże-Piekiełko to w sumie modernizacja i elektryfikacja 75 kilometrów istniejącej linii Chabówka–Nowy Sącz oraz budowa 58 kilometrów nowej linii kolejowej, która połączy Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną.
Po zakończeniu prac pociągi mają na wybranych odcinkach rozwijać prędkość do 160 km/h. PKP PLK zakłada, że najszybsze połączenia z Krakowa do Nowego Sącza zajmą około 60 minut. Podróż do Zakopanego ma potrwać około 90 minut.


