Julia Walczyk-Klimaszyk, reprezentująca KU AZS UAM Poznań, rozpoczęła nowy sezon Pucharu Świata florecistek od spektakularnego występu w Tunisie, gdzie zajęła trzecie miejsce. W półfinale musiała uznać wyższość jednej z legend szermierki, Arianny Errigo z Włoch, przegrywając 10:15.
To kolejne znaczące osiągnięcie 27-letniej zawodniczki w ostatnich miesiącach. W tym roku Walczyk-Klimaszyk zdobyła już srebrny medal w Szanghaju oraz brązowy w Kairze, co czyni obecny sezon jednym z najlepszych w jej karierze. Obecnie sklasyfikowana na szóstym miejscu w światowym rankingu, udowadnia, że należy do ścisłej czołówki florecistek na świecie.
Droga na podium
Turniej w Tunisie Walczyk-Klimaszyk rozpoczęła od pewnego zwycięstwa nad Kanadyjką Yuqiao Song (15:8). W kolejnych rundach pokonała Martę Martianową (neutralna flaga) oraz Rumunkę Rebecę Candescu, każdą w takim samym stosunku 15:8. W ćwierćfinale Polka okazała się lepsza od Francuzki Anity Blaze, zwyciężając 15:7.
W półfinale czekała ją trudna rywalizacja z Arianną Errigo – dwukrotną mistrzynią świata i trzykrotną mistrzynią Europy. Włoszka, trzecia w światowym rankingu, wygrała 15:10, zatrzymując Polkę na drodze do finału.
Polacy w turnieju
Pozostałe polskie zawodniczki nie odniosły zwycięstw w fazie głównej. Martyna Jelińska (AZS AWF Poznań) zajęła 53. miejsce, Antonina Lachman była 63., a Karolina Żurawska uplasowała się na 64. pozycji, po porażce z Errigo.
W rywalizacji mężczyzn najlepiej zaprezentował się Leszek Rajski z Wrocławian, który zajął 23. miejsce. Doświadczony 40-letni zawodnik wygrał pierwszą walkę z Grigorijem Semeniukiem 15:14, ale w drugiej rundzie uległ Brytyjczykowi Jaimiemu Cookowi 10:15. Jan Jurkiewicz z Toruńskiej Akademii Floretu był 29., Michał Siess 45., Mateusz Kwiatkowski 57., a Mateusz Kozak 64.