W dniu 17 lutego, ukazała się premiera książki, w której opisuje swoje traumatyczne przeżycia. Gisele Pelicot przez lata była narkotyzowana przez swojego męża, który później dopuszczał się na niej gwałtu, co więcej – pozwalał na to także obcym mężczyznom. W rozmowie z magazynem „Telerama” przyznała, że pomimo jej doświadczeń „pozwala sobie być szczęśliwa i czerpać z życia w pełni”. Stąd także tytuł jej książki, w anglojęzycznej wersji brzmi: „Hymn do życia: wstyd musi zmienić strony”.
73-letnia Francuzka, godząc się na publiczny proces, stała się ikoną i wzorem dla innych ofiar przestępstw seksualnych.
„Nigdy nie żałowałam swojej decyzji. (…) To było również przesłanie dla wszystkich ofiar, które nie mają odwagi zrobić tego samego. To mogło dać im trochę tej odwagi, którą w sobie znalazłam.” – tłumaczy autorka książki.
Trwający od września proces wzbudził wiele emocji, nie tylko we Francji, ale także na całym świecie. Wiosną 2024 roku Gisele czytała 400- stronnicowy akt oskarżenia. „Początek to długa lista oskarżonych. Ich nazwiska, zawód, adres. Podkreśliłam daty urodzenia: 1997, 1988. Ja urodziłam się w 1952 r. Ich młodość była zagadką i dodatkowym cierpieniem” – pomimo strachu przed oceną innych, zdecydowała się na proces przy „otwartych drzwiach”. Zapewnia, że odwaga, z jaką wystąpiła podczas procesu, była w istocie „determinacją, by zmienić patriarchalne i machistowskie społeczeństwo”.
Dominique Pelicot uznany został za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Dostał najwyższy wymiar kary i przez 13 lat nie będzie mógł się ubiegać o złagodzenie wyroku. Był oskarżony o wielokrotne wykorzystywanie seksualne, podawanie środków psychotropowych, rejestrowanie zdarzeń kamerą wideo. Znaleziono około dokumentację około 200 gwałtów. Ponadto posiadał on blisko 20 tys. zdjęć swojej żony, córki i synowej robionych z ukrycia.
Ponad 50 osób zostało skazanych za współuczestnictwo w gwałtach na Pelicot. Łącznie skazano ich na 428 lat więzienia. Sąd skazał na kary od trzech do 15 lat pozbawienia wolności; dwa wyroki są w zawieszeniu. Najwyższy z nich dotyczy mężczyzny, który sześciokrotnie dopuścił się zgwałcenia Gisele Pelicot, mimo że wiedział, że jest nosicielem wirusa HIV. Śledczy ustalili, że w procederze brało udział 72 mężczyzn, ale nie wszystkich udało się zidentyfikować.
Sprawa Gisele Pelicot wywołuje debaty na temat czym jest przemoc seksualna. Miała ogromny wpływ na postrzeganie tego terminu w świetle prawa. We Francji do wcześniejszych kryteriów tego przestępstwa, czyli użycia przemocy, przymusu lub groźby, dodano brak udzielenia swobodnej i jasno wyrażonej zgody.

