Marek Goczał zajął piąte miejsce na pierwszym etapie Rajdu Dakar w Arabii Saudyjskiej. Wygrał Belg Guillaume de Mevius (Mini), a polski kierowca zespołu Energylandia stracił do niego niewiele ponad półtorej minuty.
Rajd Dakar. Marek Goczał piąty na pierwszym etapie
Na liczącym 306 km odcinku specjalnym z de Meviusem Marek Goczał przegrał tylko o 1.38, a jeszcze na kilkadziesiąt kilometrów przed metą jadący z pilotem Maciejem Martonem kierowca Energylandii notował drugi czas. W pokonanym polu pozostawił wielkich faworytów imprezy, w tym legendarnych rajdowych mistrzów świata Hiszpana Carlosa Sainza i Francuza Sebastiena Loeba.
Stage 1️⃣ – Ultimate 🚘
Provisional top 3 after 215km:
1️⃣ Mattias Ekström ⏱2:09:06
2️⃣ Marek Goczal⏱+53”
3️⃣ Martin Prokop ⏱+1’02”Leading since km 70, the Swede remains at the top at km 215, putting almost a minute between himself and his rivals.
Follow the race live 👉… pic.twitter.com/ua9tqm11QB
— DAKAR RALLY (@dakar) January 4, 2026
Goczał piąty w klasyfikacji generalnej
50-letni Marek Goczał po raz pierwszy startuje w Dakarze w „królewskiej” klasie samochodów. W rajdzie w barwach rodzinnego zespołu Energylandia zadebiutował w 2022 roku, rywalizując w klasie lekkich pojazdów SSV. Rok później wywalczył trzecie miejsce, a wygrał jego 18-letni syn Eryk.
W 2024 roku Goczałowie startowali w wyższej klasie challenger i Eryk był bliski powtórzenia sukcesu. Na półmetku prowadził z dużą przewagą, ale wówczas on i brat Marka Michał zostali zdyskwalifikowani za niezgodne z regulaminem elementy sprzęgła. W tej sytuacji z dalszej jazdy zrezygnował także Marek. W 2025 roku Energylandia wycofała się ze startu.
Ponieważ w kategorii samochodów rezultaty prologu nie są uwzględniane, także w klasyfikacji generalnej Marek Goczał jest piąty.
W poniedziałek uczestnicy Rajdu Dakar opuszczą gorące Janbu. Drugi etap prowadzi do Al-Uli i liczy 504 km, z czego 400 km to odcinek specjalny.
źródło: PAP

