Robert Bąkiewicz usłyszał w poniedziałek zarzuty. Jeden z nich dotyczy podżegania do zabójstwa premiera Donalda Tuska. Liderowi Ruchu Obrony Granic grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Robert Bąkiewicz usłyszał zarzuty
O przedstawieniu Robertowi Bąkiewiczowi trzech zarzutów poinformowała w poniedziałek Prokuratura Regionalna w Warszawie.
Jak przekazano, liderowi Ruchu Obrony Granic zarzucono publiczne podżeganie do zabójstwa premiera Donalda Tuska, publiczne poniżenie organu konstytucyjnego oraz nawoływanie do nienawiści na tle narodowym, etnicznym i rasowym.
Podejrzany Robert Bąkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz odmówił złożenia wyjaśnień, ograniczając się do złożenia oświadczenia
– przekazano w komunikacie
Za publiczne nawoływanie do zbrodni pozbawienia życia oraz za nawoływanie do nienawiści Bąkiewiczowi grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Sprawa Roberta Bąkiewicza
Co prokuratura zarzuca Bąkiewiczowi?
Sprawa ma związek z wystąpieniem Bąkiewicza, wygłoszonym 11 października na Placu Zamkowym w Warszawie. Podczas zorganizowanej tam przez PiS manifestacji pod hasłem „STOP nielegalnej migracji! NIE dla umowy z Mercosur!”, Bąkiewicz mówił m.in. o wyrywaniu chwastów.
My nie możemy, jak nasi wielcy przodkowie, którzy zwyciężyli Krzyżaków pod Grunwaldem, nie pójść na Malbork. My musimy iść na Malbork. My musimy zwyciężyć. Musimy wygrać Polskę. Bo dzisiaj wrogiem jest nie tylko Rosja, ale również imperialne Niemcy, które odbudowują własną potęgę w Europie kosztem Polski, kosztem naszego narodu. Więc zakrzyknijmy: kosy na sztorc! Nie możemy składać broni. Nie bójcie się tego, że oni próbują nas zastraszyć. Nie bójcie się prokuratur, sądów. Ci ludzie zapłacą za to cenę i ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły
– mówił lider Ruchu Obrony Granic
Słowa o wyrywaniu chwastów zostały zinterpretowane przez śledczych jako publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni pozbawienia życia Donalda Tuska lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także pozbawienia życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu bliżej nieokreślonych osób współpracujących z prezesem Rady Ministrów, które Bąkiewicz obwiniał o niewłaściwą politykę migracyjną i służbę na rzecz Republiki Federalnej Niemiec oraz przybyłych do Polski imigrantów.
Bąkiewicz miał kierować obraźliwe słowa w kierunku Donalda Tuska
W innym fragmencie wystąpienia Bąkiewicza miały znaleźć się inwektywy pod adresem premiera, takie jak zdrajca, niemiecki podnóżek, niemiecki pachołek, tchórz i chwast. Tymi określeniami miał on dopuścić się publicznego poniżenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
źródło: PAP

