Rybitwy, Płaszów i Złocień czekają na budowę linii tramwajowej, ale też na poprawę układu drogowego. Część inwestycji jest przygotowywana, ale wiele wciąż nie ma jasnego terminu realizacji.
Rybitwy i Złocień czekają na drogi i tramwaj
Rejon Rybitw, Płaszowa i Złocienia od dawna zmienia się szybciej, niż nadąża za nim infrastruktura. Powstają nowe osiedla mieszkaniowe, rozwijają się tereny przemysłowe i magazynowe, a wraz z nimi rośnie liczba osób, które muszą codziennie dojechać do pracy, szkoły czy centrum miasta.
Tymczasem układ komunikacyjny w wielu miejscach pozostaje oparty na rozwiązaniach, które nie były projektowane dla takiej skali ruchu. Widać to np. na Złocieniu. Osiedle jest połączone z resztą układu drogowego przede wszystkim przez ul. Półłanki, a od południa dodatkowym ograniczeniem jest przejazd kolejowy.
Alternatywę dla części mieszkańców stworzyło połączenie kolejowe z nowego przystanku, ale brak infrastruktury w jego sąsiedztwie utrudnia sprawną przesiadkę. W odpowiedzi sprzed roku na interpelację przewodniczącego Jakuba Koska miasto przyznawało, że skierowanie komunikacji miejskiej bezpośrednio do przystanku miałoby uzasadnienie, ale ze względów finansowych ZDMK nie prowadzi ani nie planuje przygotowania budowy pętli.
Obecny układ drogowy osiedla nie pozwala na efektywną obsługę przystanku kolejowego przez komunikację autobusową, a pętla Złocień pracuje na granicy przepustowości – pisali urzędnicy, dodając, że przez uzależnienie od ul. Półłanki i przejazdu kolejowego, „w praktyce każda linia KMK kursująca tą ulicą będzie szczególnie narażona na zakłócenia w realizacji rozkładu jazdy”.
Tramwaj na Złocień wciąż daleko
Największą i najbardziej oczekiwaną zmianą byłaby budowa linii tramwajowej z Małego Płaszowa w stronę Rybitw i Złocienia.
Tramwaj miałby jechać głównym ciągiem, między jezdniami ul. Surzyckiego, Rybitwy, Botewa i Śliwiaka, a następnie skręcić w kierunku Złocienia na wysokości skrzyżowania z ul. Bartników. Dalej trasa miałaby prowadzić wzdłuż ul. Domagały.
Kiedy opisywaliśmy sprawę w listopadzie, przygotowywana koncepcja zakładała linię bez pętli, a jedynie z przejazdówką umożliwiającą zmianę kierunku jazdy, co wymuszałoby korzystanie z dwukierunkowych tramwajów.
Równocześnie urzędnicy pozostawiali pewien znak zapytania, podkreślając, że trwają prace nad strategicznymi dokumentami, takimi jak strategia rozwoju miasta i plan ogólny, co będzie miało wpływ także na rozwój układu komunikacyjnego.
Od tamtej pory nie pojawiły się nowe, istotne informacje, które przybliżałyby perspektywę budowy oczekiwanej linii.
Ułatwić przesiadkę
Realizacji jak dotąd nie doczekały się też zapowiedzi budowy parkingu Park&Ride przy przystanku kolejowym Kraków Złocień. We wrześniu 2024 roku urzędnicy ogłosili, że mają już prawomocną decyzję środowiskową, zastrzegając przy tym, że budowa będzie zależała od zabezpieczenia finansowania.
Plan zakładał naziemny parking na 201 samochodów, a także miejsca dla rowerów i stanowiska do ładowania samochodów elektrycznych. Przewidziano też drogę łączącą ul. Sucharskiego z ul. Złocieniową oraz poprawę dojścia do przystanku.
Na razie jednak parkingu nie ma.
Być może najbliższe miesiące przyniosą nowe informacje dla tego rejonu. W połowie lipca 2026 roku do planu przetargów Zarządu Dróg Miasta Krakowa dodano opracowanie dokumentacji projektowej dla rozbudowy lub budowy ul. Złocieniowej na odcinku od ul. Sucharskiego w stronę osiedla Złocień. Przetarg ma zostać ogłoszony w IV kwartale.
Nowy chodnik przy Półłanki
Ulica Półłanki pozostaje jedną z kluczowych dróg w tej części miasta. Miasto przygotowuje się do inwestycji, która ma poprawić jej stan na fragmencie po północnej stronie ul. Śliwiaka, do skrzyżowania z ul. Rączną.
Nazwa inwestycji mówi o budowie chodnika, ale w praktyce zakres jest większy. Przewidziano też przebudowę zjazdów, przesunięcie przystanku, budowę peronu, odwodnienia i oświetlenia, a także zmianę organizacji ruchu. Ma pojawić się również wiata przystankowa i stojaki rowerowe.
To jeszcze potrwa – według komunikatu miasta dokumentacja ma być gotowa do października 2027 roku.
Z kieszeni inwestorów
W przypadku części inwestycji drogowych miasto wykorzystuje mechanizm umów z komercyjnymi podmiotami, dzięki czemu nowa infrastruktura może zostać przygotowana lub współfinansowana przez prywatnych inwestorów.
Jednym z przykładów jest ul. Domagały. Budowa brakującego fragmentu pozwoliłaby stworzyć dodatkowe połączenie drogowe i zmniejszyć zależność Złocienia od jednego głównego dojazdu.
Z kwietniowej odpowiedzi na interpelację radnego Michała Ciechowskiego wynika, że w marcu podpisana została umowa z jedną z firm w tej sprawie. Urzędnicy przyznają, że koszty inwestycji wzrosły po uwzględnieniu kompleksowego rozwiązania problemów odwodnienia, ale uspokajają, że zadanie zostało wpisane do prognozy finansowej na lata 2027-2029.
Podobnych umów jest więcej. Dotyczą m.in. przebudowy fragmentu ul. Półłanki, nowych dróg w rejonie Złocieniowej oraz innych elementów układu drogowego.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie te drogi szybko powstaną, najpierw trzeba przygotować całą dokumentację i uzyskać pozwolenia. W części przypadków miasto chce powiązać inwestycje drogowe z kompleksowym rozwiązaniem problemów odwodnienia, co z kolei zwiększa koszty i odsuwa moment wbicia pierwszej łopaty.
źródło: LoveKraków


