Agencja Bloomberg podaje, że polski rząd po cichu zrezygnował z pomysłu pociągnięcia do odpowiedzialności szefa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego obawiając się, jak sprawa mogłaby wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa zagranicznych inwestorów.
Rząd odpuszcza Glapińskiemu Trybunał Stanu?
Premier Donald Tusk oskarżył Adama Glapińskiego o uprawianie polityki i zagroził postawieniem go przed Trybunałem Stanu.
Po ponad dwóch latach wysiłki utknęły w martwym punkcie. Partia rządząca doszła do wniosku, że kontynuowanie sprawy przyniesie niewielkie, jeśli w ogóle, korzyści polityczne, jak twierdzą osoby wypowiadające się pod warunkiem zachowania anonimowości
– pisze Bloomberg
Urzędnicy państwowi obawiają się, że napięcia z bankiem centralnym mogą podważyć zaufanie inwestorów obligacyjnych
Agencja wskazuje, że konieczność sfinansowania rosnącego deficytu budżetowego Polski również odegrała ważną rolę.
Niektórzy urzędnicy państwowi obawiają się, że napięcia z bankiem centralnym mogą podważyć zaufanie inwestorów obligacyjnych. Obawy te są tym silniejsze, że Polska zmaga się z drugą co do wielkości luką budżetową w Unii Europejskiej przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi, w których, jak się przewiduje, partie skrajnie prawicowe odniosą znaczący sukces
– pisze Bloomberg
Tusk obiecał odwołać Glapińskiego
Postawienie Adama Glapińskiego przed TS było jednym z elementów „100 konkretów na 100 dni” ogłoszonych przez KO przed wyborami parlamentarnymi. Większość rządząca zarzuca prezesowi banku centralnego m.in. zaangażowanie w działalność polityczną przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, a także wprowadzenie w błąd co do wyników finansowych NBP za 2023 r.
We wniosku o Trybunał Stanu dla prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego jest osiem głównych zarzutów.
źródło: PAP

