Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Straż graniczna. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Udostępnij ten artykuł

Samoloty dla Straży Granicznej. Przeznaczono 120 mln zł, maszyny stoją w hangarze

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

Na zakup nowych samolotów Straży Granicznej przeznaczono 120 mln zł, maszyny stoją jednak w hangarze. Chodzi o dwa samoloty Turbolet L-410, których celem jest patrolowanie granic lądowych i morskiej. 

Samoloty dla Straży Granicznej. Przeznaczono 120 mln zł, maszyny stoją w hangarze

O zakupie maszyn wartych prawie 120 mln zł Straż Graniczna oraz MSWiA informowały w platformach społecznościowych 16 listopada ub.r. Resort zapewniał wówczas, że maszyny pozwolą na lepszy nadzór nad granicą, a także umożliwią szybszą reakcję na zagrożenie.

Jak informuje Radio Zet, samoloty do dziś głównie stoją w hangarze bazy lotniczej Straży Granicznej przy gdańskim lotnisku.

Nie latały ani razu. Z tego, co wiem, były kłopoty z rejestracją. Nadal są też problemy z ludźmi. Od miesięcy nie pozyskaliśmy żadnego dowódcy, więc możliwości są bardzo ograniczone

– powiedział dziennikarzom jeden z funkcjonariuszy Straży Granicznej

Do pierwszego lotu doszło dopiero, gdy sprawą zainteresowały się media

Radio Zet zapytało w piątek o powody tej sytuacji mjr Annę Sobieską-Tekień, rzecznik Komendanta Głównego Straży Hranicznej.

Już w poniedziałek Straż Graniczna pochwaliła się w mediach społecznościowych nowymi samolotami. Zamieszczono nagranie, na którym widać stojący przed hangarem nowy nabytek z włączonymi silnikami, a później również poruszający się w powietrzu.

Samolot Turbolet i załoga z Biuro Lotnictwa SG podczas realizacji zadań w warunkach zimowych. Niskie temperatury i warunki atmosferyczne nie wstrzymują działań na rzecz bezpieczeństwa polskiej granicy. Stały nadzór z powietrza, szybka reakcja i pełna gotowość operacyjna. Niezależnie od pory roku. Bezpieczeństwo polskiej granicy pod czujnym okiem z powietrza

– podkreśliła Straż Graniczna

Turbolety nie poleciały patrolować granicy. „Propaganda sukcesu”

Tymczasem dziennikarze ustalili, że w poniedziałek odbyły się dwa loty. Jak czytamy na radiozet, pierwszy tuż przed południem, drugi już po południu. Oba trwały około dwóch godzin. Jednak Turbolety nie poleciały patrolować granicy. Maszyny dłuższą chwilę krążyły na południe od Lęborka, po czym wróciły do bazy. W kolejnych dniach już z niej nie wylatywały

To propaganda sukcesu, próba pokazania, że wszystko jest w porządku, choć nie jest. To ewidentnie były loty szkoleniowe. Nie wiem, na jakiej zasadzie się odbyły, ale o regularnym patrolowaniu granicy według mnie na razie nie może być mowy

– mówi informator rozgłośni

źródło: dorzeczy

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas