Marek Sawicki z PSL wyraził przekonanie, że Zbigniew Ziobro „może spać spokojnie”, ponieważ na Węgrzech nie dojdzie do zmiany władzy. „Ci, którzy sądzą, że tam odbędą się normalne wybory i że Orbán utraci władzę, niech włożą to między bajki” – stwierdził.
Sawicki: Ziobro może spać spokojnie
W scenariusz zmiany władzy w Budapeszcie nie wierzy Marek Sawicki. Według posła Polskiego Stronnictwa Ludowego, politycy PiS, którym przyznano azyl polityczny na Węgrzech mogą spać spokojnie.
Na Węgrzech nie zmieni się żadna władza. Ci, którzy sądzą, że tam odbędą się normalne wybory i że Orbán utraci władzę, niech włożą to między bajki
– stwierdził w rozmowie z „Super Expressem” marszałek senior
Według niego, Magyar nie powinien robić sobie nadziei, że zostanie premierem.
Orbán nie po to zabetonował struktury państwa i obsadził je oligarchami, żeby teraz oddać władzę. Wie, że gdyby ją oddał, sam trafi do więzienia. Dlatego nie dopuści do uczciwych wyborów
– podkreślił Sawicki
Wybory na Węgrzech już w kwietniu
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się już 12 kwietnia. Chęć udziału w głosowaniu deklaruje obecnie aż 80 proc. obywateli tego kraju.
Według badania ośrodka Nézőpont Intézet, Fidesz premiera Viktora Orbana ma 46 proc. poparcia, zaś opozycyjna partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar – 40 proc. Podobnie kształtują się wyniki w sondażu Alapjogokért Központ. W sondażu poparcie dla Fideszu to około 49 proc. zaś a dla opozycyjnej partii TISZA – 42 proc. Instytut Idea twierdzi natomiast, że TISZA prowadzi aż z 10-punktową przewagą i osiąga wynik na poziomie 48 proc. poparcia. W badaniu Fidesz zanotował 38 proc. Z kolei, biorąc pod uwagę średnią sondażową, TISZA ma 44,8 proc. poparcia, co oznacza spadek o 0,1 pkt. proc. zaś Fidesz: 41,8 proc. – to wzrost o 0,3 pkt. proc
Magyar chce wyrzucić z Węgier Ziobrę i Romanowskiego
Lider TISZA Peter Magyar przyznał w ostatnim czasie, że wie już, co zrobi ze Zbigniewem Ziobro i Marcinem Romanowskim, jeśli jego formacja przejmie władzę na Węgrzech.
Wydalimy ich pierwszego dnia. Myślę, że będą w drodze do Moskwy lub Mińska
– stwierdził polityk
źródło: dorzeczy

