Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Udostępnij ten artykuł

SCT w Krakowie. Kierowcy wściekli na nowe przepisy

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie obowiązuje strefa czystego transportu, która obejmuje ok. 60% obszaru miasta. W poniedziałek 12 stycznia przed Urzędem Miasta Krakowa Sławomir Skiba, prezes Fundacji Wolność i Własność, przekonywał, że koszty opłat i ograniczeń SCT zostaną przerzucone na mieszkańców Krakowa w cenach usług i towarów. 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ma zająć się skargami dotyczącymi czerwcowej uchwały.

SCT w Krakowie. Kierowcy wściekli na nowe przepisy

12 stycznia przedstawiciele organizacji pozarządowych wspólnie z samorządowcami z Małopolski zorganizowali briefing na temat SCT. Obok Sławomira Skiby w wydarzeniu uczestniczyli: Wojciech Rzadkowski, starosta powiatu proszowickiego, Grzegorz Cichy, burmistrz Miasta i Gminy Proszowice, oraz Mirosław Cichosz, wójt gminy Mszana Dolna, Ewa Kołacz, radna Gminy Dobczyce i Adam Harneńczyk ze Stowarzyszenia Małopolski Bunt.

Skiba podkreślał, że SCT ma uderzać zarówno w mieszkańców Krakowa, jak i w osoby dojeżdżające z regionu. Argumentował, że ograniczenia wjazdu i opłaty dla części pojazdów przełożą się na koszty transportu, a te – na ceny w mieście. Zapowiadał także kontynuację działań prawnych: pozew do WSA oraz szerszą kampanię wymierzoną w ustawę o elektromobilności, na podstawie której wprowadzono krakowską strefę. Mówił również o przygotowywaniu pozwów cywilnych w sprawach dotyczących naruszenia dóbr osobistych. Wskazał też na przypadek mieszkańca Krakowa, który – jak relacjonował – nie może zarejestrować się w systemie, mimo że płaci podatki w mieście.

Czy SCT dyskryminuje rolników?

Najmocniej wybrzmiał jednak wątek rolników i dostaw żywności. Starosta Wojciech Rzadkowski zwracał uwagę, że rolnicy z powiatu proszowickiego – jak mówił – dostarczają „30 proc produkcji całej żywności z Małopolski do Krakowa”. Podkreślał, że nowe zasady oznaczają dodatkowe koszty dojazdów m.in. na plac targowy na Rybitwach i przy dostawach do innych części miasta. W jego ocenie SCT w obecnym kształcie jest dla rolnictwa niekorzystna i dyskryminująca, a sprzeciw wobec strefy miały zgłaszać również środowiska rolnicze.

Brak połączenia kolejowego z Krakowem

Samorządowcy wskazywali też na problem braku transportu szynowego jako realnej alternatywy dla dojazdów do Krakowa. Burmistrz Grzegorz Cichy mówił, że Proszowice i okoliczne miejscowości nie mają połączenia kolejowego z Krakowem, więc mieszkańcy muszą korzystać z transportu drogowego: do pracy, szkół i na uczelnie, a także przy dowozie towarów.

Obszar SCT obejmuje większą część miasta

W jego ocenie obszar SCT jest zbyt szeroki – tak rozległy, że w praktyce obejmuje codzienne trasy dojazdowe i biznesowe, co zmusza część osób do ponoszenia opłat albo wymiany pojazdów. Cichy szacował, że około jedna trzecia samochodów używanych przez mieszkańców jego gminy nie spełnia norm, a więc strefa oznacza dla nich dodatkowe obciążenia. Proponował, aby – jeśli SCT ma funkcjonować – ograniczyć ją do ścisłego centrum, w rejonie Alei Trzech Wieszczów i głównych węzłów w obrębie centralnych dzielnic.

Wójt gminy Mszana Dolna wspomniał o zmniejszeniu strefy

Podobne szacunki przedstawił wójt gminy Mszana Dolna Mirosław Cichosz, mówiąc o 30–40 proc. kierowców, którzy – według niego – nie wjadą do strefy bez dodatkowych kosztów. Podkreślał, że Kraków jako miasto wojewódzkie jest miejscem, do którego mieszkańcy regionu przyjeżdżają nie tylko do pracy i szkół, ale też w sprawach gospodarczych, społecznych i kulturalnych. W jego wystąpieniu kilkukrotnie padało słowo „dyskryminacja”, a postulatem było zmniejszenie strefy, by – jak mówił – „nie szkodzić mieszkańcom” i chronić ich prawa.

O problemach jakie stwarza SCT dla mieszkańców Dobczyc mówiła też Ewa Kołacz, radna Gminy Dobczyce.

Adam Harneńczyk przede wszystkim zapewniał, że protesty są apolityczne. Zwrócił też uwagę na skutki finansowe dla miasta, które rocznie odwiedza nawet 12 mln. turystów. Jego zdaniem opłaty związane z SCT mogą zniechęcić ludzi do odwiedzania Krakowa.

Naruszenie zasady równości wobec prawa

14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ma zająć się skargami dotyczącymi czerwcowej uchwały Rady Miasta Krakowa, która wprowadziła Strefę Czystego Transportu. Przeciwnicy strefy wskazują m.in. na naruszenie zasady równości wobec prawa oraz objęcie regulacjami zbyt dużej części miasta. Sąd podkreśla, że ewentualny wyrok WSA nie będzie prawomocny, co w praktyce oznacza, że nawet w razie unieważnienia uchwały strefa nadal będzie funkcjonować.

Z informacji WSA wynika, że do sądu wpłynęło łącznie pięć skarg na uchwałę o SCT. Cztery z nich mają zostać rozpatrzone 14 stycznia. Chodzi o skargi wojewody małopolskiego, gminy Skawina oraz dwie skargi osób fizycznych. Piąta skarga wpłynęła 4 stycznia – później niż pozostałe – dlatego ma zostać rozpoznana w innym terminie.

Wyrok, który zapadnie nie będzie jednak prawomocny, bo miasto zapowiada, że w przypadku nakazania poprawek lub uchylenia uchwały będzie się odwoływać.

Opłaty dla osób spoza Krakowa – trzyletni okres przejściowy

Dla osób spoza Krakowa, posiadających pojazdy niespełniające wymogów SCT i nieposiadających uprawnień do zwolnienia, wprowadzono trzyletni okres przejściowy (2026–2028), podczas którego będzie można wjeżdżać do strefy po uiszczeniu odpowiedniej opłaty.

System opłat został zaprojektowany elastycznie:

  • Opłata godzinowa – jeśli potrzebujesz wjechać do Krakowa sporadycznie, zapłacisz 2,50 zł za godzinę;
  • Opłata dzienna – w roku 2026 gdy wniesiesz opłatę za dwie godziny z rzędu będzie to równoznaczne z dopuszczeniem auta do poruszania się po SCT do końca danego dnia. W roku 2027 taka opłata dzienna będzie wynosiła 15 zł (opłata za 6 godzin z rzędu);
  • Abonament miesięczny – dla osób regularnie dojeżdżających do pracy:
    • 2026 rok: 100 zł miesięcznie,
    • 2027 rok: 250 zł miesięcznie,
    • 2028 rok: 500 zł miesięcznie.

Po 31 grudnia 2028 roku możliwość wykupienia opłat za wjazd przestanie obowiązywać i do strefy będą mogły wjeżdżać z zewnątrz wyłącznie pojazdy spełniające normy emisji (jeśli nie podlegają wcześniej wspomnianym zwolnieniom, np. dla pojazdów specjalnych itp.).

 

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas