Radosław Sikorski zabrał głos w trakcie „Ukraińskiego śniadania”, spotkania dotyczącego sytuacji na Ukrainie. W trakcie swego krótkiego wystąpienia wskazał na pogarszające się położenie cywili w Ukrainie. „Sprawiedliwe rozwiązanie ws. Ukrainy wymaga wywarcia presji nie na ofiarę, ale na agresora” – podkreślił w Davos wicepremier.
Sikorski: Konieczne jest zrozumienie, że Władimir Putin nie jest człowiekiem pokoju
Szef MSZ podkreślił, że sprawiedliwe rozwiązanie ws. Ukrainy wymaga „wywarcia presji nie na ofiarę, ale na agresora, zapewnienia Ukrainie trwałych granic możliwych do obrony, zrozumienia, że wbrew rosyjskiej propagandzie Putin nie jest człowiekiem pokoju”.
Jego słowom przysłuchiwał się specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff, który dziś spotka się w Moskwie z Władimirem Putinem. Do sieci trafiło nagranie z wystąpienia szefa MSZ.
Mieszkańcy Ukrainy są uzależnieni od lokalnych ciepłowni, które dostarczają im ciepło i energię elektryczną. Kiedy nie ma ogrzewania i prądu, trzeba spuścić wodę z grzejników, a wtedy ich mieszkania stają się niezdatne do zamieszkania. Obecnie obserwujemy exodus ludności z głównych ośrodków miejskich, w tym z Kijowa. Ci ludzie nie zrobili nic, aby na to zasłużyć
– mówił Sikorski
FM Sikorski:
Deliberately targeting civilian infrastructure is a war crime, and Putin is no man of peace. https://t.co/lvtcJ2Eeqb pic.twitter.com/Abe5Vz8AWk
— Anton Gerashchenko (@Gerashchenko_en) January 22, 2026
Rosyjskie ostrzały infrastruktury energetycznej na Ukrainie
W ubiegłym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił stan wyjątkowy. Rosyjskie ostrzały infrastruktury energetycznej zrujnowały wszystkie konwencjonalne krajowe elektrownie. Awaryjnego paliwa wystarczy na 20 dni. Od ponad tygodnia ciepła i energii pozbawione są setki tysięcy ludzi. Sytuacja pogorszyła się od bombardowania w pierwszej połowie stycznia. Rosja użyła wtedy kilkuset dronów, kilkudziesięciu rakiet i pocisku hipersonicznego Oresznik, by uszkodzić infrastrukturę gazową pod Lwowem, a także główne elektrownie Kijowa.
W ramach akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” Polacy zebrali niemal 5 mln złotych. Fundusze te mają zostać przeznaczone na zakup generatorów prądu. W akcję zaangażowało się dotychczas prawie 40 tys. darczyńców.
źródło: PAP

