Radosław Sikorski powiedział, że nie rozumie, jaki jest interes w wizycie Karola Nawrockiego na Węgrzech i wspieraniu „najbardziej skorumpowanego i najbardziej proputinowskiego polityka w Europie”. Ocenił, że prezydent bierze udział w kampanii Viktora Orbana.
Sikorski krytykuje Nawrockiego za spotkanie z Orbanem
Dziennikarze w Sejmie pytali w poniedziałek Radosława Sikorskiego, jak ocenia wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech i spotkanie z Orbanem.
Rad bym wiedzieć, jaki jest polski interes we wspieraniu najbardziej skorumpowanego i najbardziej proputinowskiego polityka w Europie
– odpowiedział
Dopytywany, czy wizyta Nawrockiego rzeczywiście będzie wspieraniem Orbana przed wyborami na Węgrzech, Sikorski odparł, że „od wielu dekad wśród demokracji ustanowił się zwyczaj, że nie realizujemy wizyt państwowych zbyt blisko dnia wyborów”. Stwierdził, że jest to „ewidentny udział w kampanii wyborczej na rzecz urzędującego premiera, który blokuje ważne polskie inicjatywy”.
Przypominam Węgry wetują w UE zwrot pieniędzy na fundusz wsparcia Sił Zbrojnych RP za pomoc, jakiej udzieliliśmy Ukrainie, mówimy o 2 mld zł. Węgry zbojkotowały priorytet polskiej prezydencji w UE, jakim było otwarcie tzw. klastra negocjacyjnego z Ukrainą. Węgry blokują 20. pakiet sankcji nałożony na Rosję i wreszcie Węgry blokują pożyczkę w wysokości 90 mld euro, która ma umożliwić Ukrainie dalsze stawianie oporu wobec Putina
– wymienił szef MSZ
Sikorski nawiązał do pobytu Ziobry i Romanowskiego na Węgrzech
Gdyby pan prezydent uzyskał zdjęcie węgierskiego weta albo przywiózł z powrotem do Polski dwóch uciekinierów przed polską sprawiedliwością, wtedy zrozumiem, ale na razie nie rozumiem, jaki jest w tym polski interes
– powiedział Sikorski, nawiązując do pobytu na Węgrzech Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego
Bartoszewski ocenił, że mamy bardzo złe stosunki z Węgrami
Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski był z kolei pytany przez dziennikarzy, czy ktokolwiek z MSZ towarzyszy prezydentowi w jego podróży na Węgry. Bartoszewski odparł, że nie ma wiedzy, by ktokolwiek z resortu dyplomacji był w delegacji z prezydentem. Podkreślił, że jego zdaniem nie ma powodu, by ktokolwiek z rządu leciał do Budapesztu. Ocenił, że mamy bardzo złe stosunki z Węgrami z powodu tego, że Węgry blokują nam 500 mln euro, które nam się należą za pomoc uchodźcom z Ukrainy, i wszystkie praktycznie sprawy w UE.
A po ostatnich doniesieniach z prasy USA (…), jeśli to się potwierdzi, to to jest absolutna katastrofa i nie wiedzę powodu, byśmy tam jeździli
– powiedział wiceszef MSZ
Przypomniał, że Polska „ściągnęła” polskiego ambasadora z Budapesztu, a stosunki obu krajów – jego zdaniem – są w bardzo złym stanie. Podkreślił też, że jego zdaniem obecność Nawrockiego w Budapeszcie w tym konkretnie momencie świadczy o tym, że prezydent popiera na Węgrzech jedną opcję polityczną.
Pytany, czy ktoś z MSZ będzie towarzyszył prezydentowi w jego wizycie w USA, Bartoszewski zauważył, że do tego kraju „prezydent bardzo często prezydent lata bez nikogo z MSZ”.
Bogucki: Celem wizyty jest zacieśnianie stosunków z Węgrami
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, pytany w poniedziałek o doniesienia węgierskich mediów, według których Nawrocki miałby udzielić poparcia premierowi Węgier przed wyborami, odpowiedział, że „nie chce uprzedzać faktów”. Podkreślił przy tym, że najważniejsze jest, by realizować polskie interesy. Pytany o ewentualne spotkanie prezydenta Polski z przebywającymi w Budapeczcie Matteo Salvinim i Marine Le Pen, Bogucki odpowiedział, że z tego co wie – nie ma tego w agendzie.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
12 kwietnia odbędą się na Węgrzech wybory parlamentarne. Opozycyjna partia TISZA Petera Magyara prowadzi z Fideszem premiera Węgier Viktora Orbana w większości niezależnych sondaży – w lutowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Premier Orban uzyskał dotąd poparcie m.in. prezydenta USA Donalda Trumpa, a szef MSZ Węgier Peter Szijjarto poinformował w piątek, że przed wyborami na Węgry przyjedzie też wiceprezydent USA J.D. Vance.


