Radosław Sikorski nazwał posła PiS Antoniego Macierewicza „świrem” podczas swojego wystąpienia w Sejmie. Teraz deklaruje, że przed sądem wycofa się z tych słów, jeśli Macierewicz przyzna się, że szkodzi Polsce na zlecenie.
Sikorski nazwał Macierewicza „świrem”
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski ostrzegł w swoim wystąpieniu w Sejmie, że upada świat norm i prawa międzynarodowego, a po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie sytuacja międzynarodowa stała się krytyczna.
Radosław Sikorski zwracał uwagę, że rakiety i drony lecą na terytorium Turcji, która jest członkiem NATO. Mówił też, że wyczerpują się zapasy amunicji „naszego największego sojusznika”, czyli USA. Zauważył, że nadal trwa wojna na Ukrainie.
Antek, świrze! Gdzie są caracale? Gdzie są mistrale za 1 euro? Gdzie dowody na zamach smoleński?
– zwrócił się w pewnym momencie do posła PiS, byłego szefa MON Antoniego Macierewicza
„Antek, świrze!”. Ciąg dalszy sprawy
Antoni Macierewicz na antenie Telewizji wPolsce24, odnosząc się do zwrotu Radosława Sikorskiego stwierdził, że „nie były to mocne słowa”.
Naprawdę współczuję mu, zwłaszcza po tym, kiedy sąd zadecyduje
– powiedział
Na odpowiedź ze strony szefa resortu dyplomacji nie trzeba było długo czekać. Radosław Sikorski zapowiedział we wpisie na platformie X, że wycofa się ze swoich słów, ale pod jednym warunkiem.
Antek, czekam na pozew. I deklaruję, że przed sądem wycofam się ze „świra”, jeśli przyznasz się, że szkodzisz Polsce na zlecenie
– napisał szef MSZ
Antek, @Macierewicz_A, czekam na pozew.
I deklaruję, że przed sądem wycofam się ze ‚świra’ jeśli przyznasz się, że szkodzisz Polsce na zlecenie. pic.twitter.com/7KysN6qGgK— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 18, 2026
źródło: dorzeczy


