W sobotę, podczas konwencji w Krakowie, ogłoszony został kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera RP – były szef MEN Przemysław Czarnek. Wokół decyzji prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, pojawiło się wiele głosów krytycznych.
Radosław Sikorski podczas konferencji
O wyborze PiS-u wypowiedział się wicepremier RP, Radosław Sikorski: „Pan minister Czarnek będzie dobrym kandydatem na premiera, ale w Afganistanie. (…) Tam jego idee edukacyjne i idee co do roli kobiet już są realizowane”. Odniósł się także do wypowiedzi polityka PiS, który o Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej mówił „TSUE-srue”. Stwierdził, że jest to charakterystyczny dla tego polityka sposób wypowiedzi. Dodał, że rozumie, iż takie słowa mogą trafiać do części odbiorców, ponieważ wpisują się w narrację w stylu „nie będą nam mówić w obcych językach”.
Przypomniał jednocześnie, że TSUE pełni w Unii Europejskiej rolę instytucji rozstrzygającej spory między jej członkami. Według niego używanie określeń typu „TSUE-srue” sugeruje, że ktoś chciałby, aby taki mechanizm nie istniał, albo okazuje wobec niego lekceważenie. Podkreślił przy tym, że bez takiego organu jak TSUE funkcjonowanie Unii Europejskiej nie byłoby możliwe.
„Może istnieć Unia Europejska, w której jakieś państwo nie musi przestrzegać reguł”
I teraz wszyscy wiemy, o co im chodzi. Im chodzi o to, że polscy sędziowie, stosując polską konstytucję, śmieli pytać Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (…) o sprawy upolityczniania polskiego wymiaru. (…) To już nie jest tylko nasza narodowa kompetencja. Bo Unia Europejska nie jest możliwa, jeśli instytucje w jej państwach członkowskich sobie nawzajem nie ufają. (…) Więc jeśli ktoś chce głosować na takich polityków, którzy mówią „TSUE-srue”, to powinien mieć świadomość, że głosuje nie tylko za polexitem, a za zniszczeniem Unii Europejskiej. – komentuje Sikorski.
źródło: PAP


