Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miesjcu. Napisz do nas

Ernest Bejda/ fot. Jacek Turczyk /PAP

Udostępnij ten artykuł

Śledztwo w sprawie podejrzeń fikcyjnego delegowania byłego szefa CBA do zarządu PZU Życie

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podejrzeń fikcyjnego delegowania Ernesta Bejdy, byłego szefa CBA, do zarządu PZU Życie.

Śledztwo w sprawie podejrzeń fikcyjnego delegowania byłego szefa CBA do zarządu PZU Życie

Jak ustaliło RMF FM, zawiadomienie w tej sprawie miało zostać skierowane do prokuratury w grudniu 2025 roku przez obecne kierownictwo CBA. Postępowanie dotyczy możliwego przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści.

Według ustaleń rozgłośni, obecny szef CBA uważa, że odpowiedzialność mogą ponosić zarówno Ernest Bejda, jak i jego następca Andrzej Stróżny. Chodzi o art. 231 § 2 Kodeksu karnego, zaliczany do katalogu przestępstw korupcyjnych.

Do delegowania Ernesta Bejdy do PZU Życie miało dojść w czasie rządów PiS

Dokument podpisał Andrzej Stróżny, ówczesny szef CBA. Jak wynika z ustaleń RMF FM, delegowanie miało nastąpić już kolejnego dnia po tym, jak Bejda przestał kierować Biurem. Odejście Bejdy z funkcji szefa CBA miało miejsce po skandalu dotyczącym kradzieży z Biura – kasjerka miała wynieść blisko 10 milionów złotych.

Według obecnego kierownictwa CBA delegowanie Ernesta Bejdy do zarządu ubezpieczyciela mogło mieć charakter wyłącznie formalny. W praktyce, jak wynika z podejrzeń, Bejda po odejściu ze stanowiska szefa CBA nie wykonywał żadnych zadań w spółce. W zawiadomieniu wskazano, że celem takiego rozwiązania mogło być uzyskanie tzw. „wysługi lat”, co miałoby wpływać na uprawnienia emerytalne.

Postępowanie dotyczące nieprawidłowości w CBA

Zawiadomienie obecnego szefa CBA początkowo trafiło do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, a następnie zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tam włączono je do prowadzonego już postępowania dotyczącego nieprawidłowości w CBA. Jak ustalił reporter RMF FM, grudniowe zawiadomienie obejmuje „możliwość popełnienia przestępstwa przy zatrudnianiu funkcjonariuszy i pracowników Biura oraz realizacji przez nich zadań w latach 2016–2023”.

Kamiński wskazywał, że zadania Bejdy miały być powierzone przez spółkę

Do sprawy odniósł się Mariusz Kamiński, były minister koordynator służb specjalnych w rządzie PiS. W rozmowie z RMF FM przekazał, że Ernest Bejda odpowiadał w PZU za przestrzeganie procedur antykorupcyjnych. Kamiński nie powiedział wprost, czy wiedział o delegowaniu, ale jak podkreśla RMF FM, z jego wypowiedzi wynika, że miał świadomość roli Bejdy w spółce. Kamiński wskazywał, że były to działania merytoryczne, a zadania miały być powierzone przez spółkę.

źródło: dorzeczy

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce reklamowe

Twoja reklama może być widoczna
w tym miejscu. Napisz do nas