Rafał Leśkiewicz przekazał, że Tomasz Siemoniak nie mówi prawdy, pisząc o odrzuceniu przez prezydenta wniosków odznaczeniowych dla funkcjonariuszy służb specjalnych. Wskazał, że wnioski czekają na rozpatrzenie, jednak zanim Karol Nawrocki złoży podpis pod każdym z nich, chce się spotkać z kierującymi służbami specjalnymi oficerami.
Spór o oficerów służb specjalnych
Tomasz Siemoniak przekazał, że we wtorek do KPRM dotarło pismo z Kancelarii Prezydenta RP, odsyłające wniosek o nominacje na pierwszy stopień oficerski przyszłych oficerów ABW. Tomasz Siemoniak stwierdził, że rozumie to jako ostateczną negatywną odpowiedź i będzie się zastanawiać, co dalej.
Do sprawy odniósł się na platformie X rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz.
Minister Tomasz Siemoniak nie mówi prawdy, pisząc o odrzuceniu przez pana prezydenta wniosków odznaczeniowych dla funkcjonariuszy służb specjalnych
– podkreślił
Minister Tomasz Siemoniak nie mówi prawdy pisząc o odrzuceniu przez Pana Prezydenta wniosków odznaczeniowych dla funkcjonariuszy służb specjalnych. Te wnioski czekają na rozpatrzenie ale zanim Pan Prezydent złoży swój podpis pod każdym z nich, chce się spotkać z kierującymi…
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) November 27, 2025
Rafał Leśkiewicz zauważył, że wnioski czekają na rozpatrzenie.
Obawy odnośnie kandydatów. „Na to nie może być zgody”
Tak się składa, że wśród skierowanych do pana prezydenta wniosków odznaczeniowych, znalazły się nazwiska funkcjonariuszy co do których istnieją poważne obawy, że byli zaangażowani w działania przeciwko obywatelskiemu kandydatowi na urząd prezydenta RP Karolowi Nawrockiemu w trakcie kampanii wyborczej. Wpływając w ten sposób na procesy demokratyczne w Polsce, a na to nie może być zgody!
– napisał
Rzecznik prezydenta ocenił, że „nosi to znamiona prowokacji, bo większość proponowanych do odznaczeń osób stanowią funkcjonariusze, którzy z poświęceniem wykonują swoją służbę, dbając o bezpieczeństwo Rzeczypospolitej”.
Leśkiewicz podkreślił, że „pan prezydent Karol Nawrocki oczekuje stawienia się szefów służb specjalnych w Pałacu Prezydenckim”
Tymczasem szefowie służb specjalnych odmawiają spotkania z prezydentem RP, chowają swój honor do szafy pancernej, stawiając cel polityczny sformułowany przez premiera Tuska ponad dobro podległych im funkcjonariuszy oraz bezpieczeństwo państwa i obywateli
– wskazał
Zdaniem rzecznika prezydenta „mamy do czynienia z dysproporcją pomiędzy tym, co mówi publicznie pan premier, a tym, co trafia na biurko pana prezydenta ze służb”.
źródło: dorzeczy

