W środę w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem.
Starcie Kaczyńskiego i Giertycha na mównicy sejmowej
Jarosław Kaczyński postanowił zabrać głos w Sejmie. Mówił o śmierci swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek, a także o sprawie Anny Wójcik – urzędniczce w KPRM za rządów Mateusza Morawieckiego, która jest oskarżona m.in. o funkcjonowanie w zorganizowanej grupie przestępczej.
Wysoka Izbo, ja chciałem prosić o zwołanie Konwentu Seniorów, a to w tym celu, by zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby problem, jak sądzę istotny, mianowicie: co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej? Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu? – zwrócił się w stronę posłów Koalicji Obywatelskiej
Prezes PiS nazwał Romana Giertycha „sadystą”
Mamy w tej chwili znęcanie się nad panią Wójcik i co gorsza jeszcze nad jej bardzo ciężko chorym synem. Mamy do czynienia także z doprowadzeniem do śmierci świętej pamięci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali głównego sadystę – Giertycha – powiedział prezes PiS
Dodał, że „to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania”.
Po jego przemówieniu na mównicę wszedł poseł KO Zbigniew Konwiński, który zarzucił prezesowi PiS, że za rządów tej partii łamano praworządność i próbowano podporządkować sobie wymiar sprawiedliwości. Kiedy Konwiński skończył przemawiać, na mównicę chciał wejść Kaczyński, jednak zajął na niej miejsce Giertych.
Panie marszałku, wysoki Sejmie, zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. Jarku, siadaj, spokojnie, uspokój się – powiedział do stojącego obok prezesa PiS
Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie – odpowiedział Kaczyński
Giertych: Mów mi wuju, Jarku
Giertych potwierdził, że nie są ze sobą po imieniu, „tylko badacze genealogii wykazali, że jest wujkiem pana Kaczyńskiego, daleko spowinowaconym”.
Mów mi wuju, Jarku – dodał
Wicemarszałek Sejmu próbował załagodzić sytuację i ogłosił 10-minutową przerwę. Przy mównicy zebrali się niemal wszyscy posłowie PiS i część polityków rządzącej koalicji. Politycy opozycji krzyczeli w stronę Giertycha: „morderca, morderca!”.
źródło: dorzeczy