
O tym, jak nowy marksizm wykorzystuje tradycyjne cnoty
Zwróciłem uwagę na ciekawy komentarz widza na temat posłanki Lewicy, Pauliny Matysiak w rozmowie z Dobromirem Sośnierzem: Pani poseł przypomina mi nauczycielkę „edukacji dla bezpieczeństwa” w gimnazjum. Patologizuje swoją empatię w ramach niepohamowanego matczynego instynktu. Wyobraża sobie świat jako miejsce przebywania zagrożonych dzieci do ratowania i złych drapieżników, z pierwszego robiąc wybrane mniejszości, a z drugiego wszelkie formy ryzyka, potencjalnego zagrożenia i kompetetywności oraz ludzi,
