Marcin Przydacz skrytykował trend publikowania zdjęć rozebranych osób publicznych. Wskazał, że o ile sam prezydent Karol Nawrocki „ma grubą skórę”, to członkowie jego rodziny nie powinni być celem takich ataków.
Trend publikowania rozebranych zdjęć osób publicznych
W mediach społecznościowych popularnym trendem stało się wykorzystywanie sztucznej inteligencji do generowania zdjęć ludzi bez ubrań. Popularnym celem stały się zwłaszcza osoby publiczne, w tym prezydent Karol Nawrocki i jego rodzina.
Przydacz: Poziom polskiego parlamentaryzmu padł bardzo nisko
Marcin Przydacz ostro skrytykował takie zachowania, wskazując, że o ile sam prezydent „ma grubą skórę”, to członkowie jego rodziny już nie i z tego powodu nie powinny być one celem takich ataków.
Polityk odniósł się także do zachowania części posłów koalicji rządowej, którzy wspierają tego typu działania. Przydacz ocenił, że „poziom polskiego parlamentaryzmu padł bardzo nisko”. Ostro wypowiedział się także na temat działań jednego z posłów z Łodzi, którego nazwał „wyjątkowym kretynem”.
Trela przyniósł na konferencję prasową zdjęcie prezydenta w bikini
Przypomnijmy, że kilka dni temu Tomasz Trela, poseł Lewicy z Łodzi przyniósł na konferencję prasową zdjęcie prezydenta Karola Nawrockiego w bikini. Fotografia została oczywiście stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji. Polityk chciał w ten sposób zwrócić uwagę na weto prezydenta do ustawy DSA, które miało miejsce niedawno.
Weto Karola Nawrockiego
W listopadzie koalicja rządząca przegłosowała rządowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Projekt ten przygotowało Ministerstwo Cyfryzacji, kierowane przez Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy. Rząd zamierza wdrożyć w ten sposób w Polsce regulacje unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA), dotyczącego m.in. blokowania tzw. nielegalnych treści w internecie.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o DSA 9 stycznia.
źródło: dorzeczy

