Na początku lutego premier Donald Tusk zapowiedział rekonstrukcję rządu. Polska ma mieć jeden z najmniejszych rządów w Europie. W najnowszym sondażu sprawdzono, którzy ministrowie powinni pożegnać się ze stanowiskiem.
Donald Tusk poinformował, że rekonstrukcja nastąpi najprawdopodobniej po wyborach prezydenckich.
,,To będzie zmiana, powiedziałbym, systemowa. Będziemy mieli nie jeden z największych w Europie, ale jeden z najmniejszych rządów, jeśli chodzi o strukturę. I z tego tytułu będą też oczywiste konsekwencje personalne […] Nie że ktoś wyleci za karę, tylko będzie na pewno mniej ministrów i nie wiem, czy ci, którzy mówią o tym głośno publicznie, czy oni zgłaszają się do tej rekonstrukcji jako autorzy, czy ofiary, ale to zobaczymy po czerwcu” – mówił premier
Polacy wskazali ministrów do dymisji
W sondażu przeprowadzonym przez Pollster na zlecenie „Super Expressu” sprawdzono, którzy ministrowie powinni pożegnać się ze stanowiskiem. Najwięcej krytyki zbiera szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, której dymisji chce 52 proc. badanych; tylko 22 proc. chciałoby, żeby zachowała urząd.
Wskazano również Czesława Siekierskiego – 48 proc. wskazań za dymisją, natomiast 22 proc. przeciwko.
Polacy chcieliby też odwołania minister zdrowia. Za dymisją Izabeli Leszczyny opowiedziało się 53 proc. respondentów, a przeciw dymisji 28 proc.
,,Dużym zaufaniem Polaków cieszą się za to szefowie kluczowych ministerstw. Największe uznanie w oczach badanych znalazł minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który zdaniem 48 proc. badanych powinien dalej piastować swoją funkcję. Bardzo dobre notowania mają także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, którego popiera 42 proc. badanych oraz minister sprawiedliwości Adam Bodnar i szef MSWiA Tomasz Siemoniak – ich pracę dobrze ocenia odpowiednio: 41 i 40 proc. badanych” – podał „SE”
dorzeczy