Marcin Przydacz podkreślił, że SAFE to pożyczka, która ma być spłacana przez 44 lata i za jej spłatę trzeba będzie oddać dodatkowe 180 mld zł.
„Dlaczego tak Pan prze do tych pożyczek za granicą? Co Pan im tam naobiecywał?” – pyta Donalda Tuska szef Biura Polityki Międzynarodowej Karola Nawrockiego.
Przydacz do Tuska: Dlaczego tak Pan prze do tych pożyczek?
We wtorek w Pałacu Prezydenckim premier minister obrony narodowej i finansów rozmawiali z prezydentem i prezesem NBP na temat „polskiego SAFE 0 procent” – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE.
Do Sejmu trafił już projekt ustawy „polskiego Safe 0 procent”
Projekt prezydenta zakłada pozyskanie środków z zysku NBP bez naruszania rezerw NBP. Donald Tusk chce z kolei zaciągnąć unijny kredyt w wysokości 44 miliardów euro (ok. 185 miliardów zł plus odsetki – ok. 180 miliardów). Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat.
Donald Tusk fałszywie mówi „załatwiłem w Europie pieniądze”. Nie, Panie Premierze, Pan załatwił tylko POŻYCZKĘ, która ma być spłacana przez 44 lata i za jej spłatę trzeba będzie oddać dodatkowe 180 mld zł. Plus chce Pan oddać sterowanie tą pożyczką swoim kolegom z Brukseli poprzez mechanizm warunkowości
– napisał Marcin Przydacz na swoim koncie na platformie X
Polityk zapytał, czy nie lepiej zgodzić się na SAFE 0%, które pożyczką nie jest, a finalne decyzje będą podejmowane w Polsce.
Jeśli wskazywał Pan, że pożyczka na 3% jest korzystniejsza niż taka na 5% (to prawda), to chyba środki bez konieczności opłaty oprocentowaniu są jeszcze lepsze, czyż nie? Dlaczego tak Pan prze do tych pożyczek za granicą? Co Pan im tam naobiecywał?
– napisał były wiceminister spraw zagranicznych
SAFE. Wymagany podpis prezydenta
Większość sejmowa w ekspresowym tempie przyjęła w tym zakresie ustawę techniczną dot. unijnego SAFE. Ponieważ wzięcie pożyczki z Brukseli w takiej wysokości oznaczać będzie „znaczące obciążenie państwa pod względem finansowym”, to zgodnie z art. 89 Konstytucji RP nie może być to dokonane bez zgody ustawowej i podpisu prezydenta RP.
Premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedzieli we wtorek, że rząd i tak wejdzie w Instrument unijny SAFE nawet jeśli prezydent nie podpisze im przedmiotowej ustawy.
źródło: dorzeczy


