6 marca większość rządząca przegłosowała ustawę o „mowie nienawiści”. Byli działacze NZS Uniwersytetu Wrocławskiego zwrócili się z apelem do prezydenta Andrzeja Dudy.
„Mowa nienawiści”. Apel do prezydenta
Byli opozycjoniści apelują do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy o tzw. „mowie nienawiści”. Działacze podziemnego Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego piszą:
Te same środowiska, które niedawno nagminnie używały wulgarnych określeń wobec przeciwników politycznych oraz szkalowały św. Jana Pawła II, zwalczały Kościół i raniły uczucia ludzi wierzących – dzisiaj pod hasłami walki z tzw. mową nienawiści chcą zamknąć usta swoim oponentom
Rozszerzenie ochrony przed tzw. przestępstwami z nienawiści
Chodzi projekt dotyczący zmian w kodeksie karnym poprzez rozszerzenie ochrony przed tzw. mową nienawiści i tzw. przestępstwami z nienawiści, które motywowane są dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność, wiek, płeć i orientację seksualną poprzez uzupełnienie katalogu okoliczności obciążających.
Sejm uchwalił projekt o „mowie nienawiści” głosami posłów Koalicji 15 października
W głosowaniu 6 marca projekt poparło 238 posłów (KO, Trzecia Droga, Nowa Lewica i Razem). Przeciw projektowi głos oddało 182 posłów (PiS, Konfederacja, koło Republikanie). Ugrupowania te argumentują m.in., że intencją projektodawców jest wymuszenie autocenzury poprzez prawne zakazanie krytyki politycznych postulatów LGBT. „Przestępstwa z nienawiści” dotyczące dodanych do kodeksu karnego przesłanek będą ścigane z urzędu.
W PSL był jeden polityk, który podniósł rękę przeciw – to wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jednocześnie głosował przeciw wnioskowi PiS o odrzucenie projektu w całości. W KO wyłamała się poseł Marzena Okła-Drewnowicz. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Środowiska, które zwalczały kościół wprowadzają tzw. „mowę nienawiści”
W apelu do prezydenta przeczytać można m. in., że Koalicja 13 grudnia „dopuszcza się łamania prawa, kłamstw, manipulacji i słownej agresji wobec politycznych oraz ideowych konkurentów. Teraz groźbą więzienia chce zastraszyć ludzi o odmiennych przekonaniach. Te same środowiska, które niedawno nagminnie używały wulgarnych określeń wobec przeciwników politycznych oraz szkalowały św. Jana Pawła II, zwalczały Kościół i raniły uczucia ludzi wierzących – dzisiaj pod hasłami walki z tzw. mową nienawiści chcą zamknąć usta swoim oponentom.”
Działacze piszą również, że Polska powinna być dla innych państw i narodów „chlubnym przykładem strzeżenia wolności słowa”.
Kilkanaście podpisanych w dokumencie osób zwraca się do Andrzeja Dudy z prośbą o „zawetowanie tej wysoce szkodliwej ustawy, gdyby została uchwalona przez Parlament”.
źródło: dorzeczy