Podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej, na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, kolejny raz pojawili się prowokatorzy, którzy nie przestawali skandować z megafonów: „kłamca, kłamca!”. „To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji” – mówił Mariusz Błaszczak.
Warszawa. Kolejne prowokacje na miesięcznicy smoleńskiej
Nasze uroczystości są jak co miesiąc zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze, chrześcijańskiej, europejskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, propagandę putinowską. Niestety tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza, obecny rząd. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich? Czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie, rozzuchwalał ich. Ale bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięża
– mówił Mariusz Błaszczak we wtorek
Polityk powiedział, że „w Katyniu Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, polskich funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu. Imperium rosyjskie zawsze, czy było białe, czy czerwone, czy teraz jest putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża”.
Kaczyński nieobecny na miesięcznicy
Podczas wtorkowych uroczystości nieobecny był Jarosław Kaczyński. W ubiegły piątek, po ponad tygodniowym leczeniu, prezes Prawa i Sprawiedliwości opuścił szpital. Choć stan zdrowia polityka uległ poprawie, nie wrócił on jeszcze do normalnej aktywności. Jak przekazał w rozmowie z „Super Expresem” rzecznik partii Rafał Bochenek, z uwagi na zalecenia lekarskie Kaczyński przez najbliższe dni pozostanie w domu.
źródło: PAP

