Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Chcieli tego posłowie koalicji rządzącej. Zbigniew Bogucki podkreślił, że przepisy dotyczące zmian w sprawie tymczasowego aresztowania równocześnie chronią pedofili i godzą w ochronę małoletnich.
Sejm nie odrzucił weta prezydenta
Zasadnicze wady dotyczą przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania, wyłączeń możliwości stosowania tymczasowego aresztowania– uzasadniał weto w czwartek w Sejmie szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki
Ten projekt jest efektem prac komisji kodyfikacyjnej prawa karnego, wybitnych polskich specjalistów, profesorów prawa, jak i praktyków. Musimy mieć świadomość, że przepisy, które zostały wprowadzone w czasach ministra Ziobry, generują bardzo negatywne konsekwencje. Jedną z nich są przedłużające się areszty i łatwość stosowania tego typu środków– mówił Żurek
Weto Karola Nawrockiego
Zawetowana przez prezydenta nowelizacja odnosiła się do szeregu zagadnień procedury karnej. Zawarto w niej m.in. nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów z powodu tzw. surowości kary. Górna granica kary pozbawienia wolności – rozumiana jako surowa – miała zostać podniesiona z 8 do 10 lat. Jednocześnie okres stosowania aresztu na podstawie tego przepisu do czasu wydania wyroku przez sąd I instancji nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy.
Zakładano też powrót do przepisów sprzed czasów rządów PiS, zgodnie z którymi „tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat”. Granica ta jest teraz obniżona do kary roku pozbawienia wolności.
O ustawie zrobiło się głośno podczas ostatnich meczów piłkarskiej ekstraklasy. Środowiska kibiców na wielu meczach w miniony weekend rozwiesiły transparenty krytykujące decyzje Karola Nawrockiego, który zawetował ustawę. Widniały na nich m.in. napisy „Nie jesteś jednym z nas”, „Nawrocki – po cichu ustawę wetujesz (…) wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz”.
źródło: PAP


