Jak przekazuje prezydent USA Donald Trump, operacja przeciwko irańskiemu reżimowi może potrwać 4 tygodnie, czego następstwem są olbrzymie problemy z powrotem do kraju wielu Polaków.
Wiceminister MSZ zabiera głos
Jak zapewnił dziś w TVN24 wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, „wszyscy konsulowie od soboty, od godzin wczesnych porannych, do dzisiaj pracowali bez przerwy”. MSZ nie zna jednak dokładniej liczby rodaków próbujących w obecnych warunkach wrócić do Polski, ale według wstępnych kalkulacji jest to kilkanaście tysięcy osób. Utrudniona komunikacja z ministerstwem wynika z tego, „że nagle tysiące osób próbują się skontaktować z konsulami, których oczywiście łącznie w krajach Zatoki jest kilkunastu”.
Jak wrócić do Polski?
Bosacki nakierowuje Polaków, w jaki sposób najłatwiej wrócić do kraju. Wskazuje, że najbezpieczniej jest jechać do Egiptu i stamtąd planować wylot w kierunku Europy. Proponuje również lotniska w Arabii Saudyjskiej i Omanie, przypominając jednak, że są one przeciążone przez obecność w rejonie Zatoki Perskiej około miliona Europejczyków.
Wiceminister ponawia apel o rejestrowanie się Polaków przebywających w okolicach zagrożonych terenów w systemie Odyseusz.
źródło: DoRzeczy

