Kadra kierownicza SOP domaga się powrotu gen. bryg. Radosława Jaworskiego. List w tej sprawie trafił w piątek po południu do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Podpisało się pod nim kilkunastu dyrektorów z SOP – ustaliło tvn24.pl.
Wrze w SOP po aferze wokół Donalda Tuska. Dowódcy napisali do MSWiA
Kadra kierownicza Służby Ochrony Państwa wskazała, że jest to „bunt najwyższych rangą dowódców i wotum nieufności dla szefa MSWiA”.
Choć formalnie stanowisko komendanta SOP pozostaje obsadzone, gen. bryg. Radosław Jaworski nie wykonuje swoich obowiązków od września ubiegłego roku, po tym jak w nocy z 9 na 10 września 2025 r. doszło do kradzieży samochodu sprzed domu premiera Donalda Tuska w Sopocie, mimo że posesja jest pilnowana całą dobę przez funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.
Kradzież samochodu premiera
Podejrzany o kradzież Lexusa Łukasz W. został zatrzymany trzy dni później na lotnisku w Gdańsku. 41-letni mieszkaniec Sopotu planował wylecieć do Bułgarii. 25 października 2025 r. służby zatrzymały kolejną osobę podejrzaną o udział w tym przestępstwie, 43-letniego Stefana N.
Gen. bryg. Radosław Jaworski najpierw przebywał na zaległym urlopie, a obecnie jest na zwolnieniu lekarskim.
Dla nikogo w resorcie nie jest tajemnicą, że najchętniej by Jaworskiego odwołano. Swoją nominację odbierał jeszcze z rąk premiera Mateusza Morawieckiego
– powiedział tvn24.pl „doświadczony urzędnik rządu”
Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa, komendanta SOP powołuje i odwołuje prezes Rady Ministrów, w uzgodnieniu z prezydentem RP, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych.
źródło: dorzeczy

