Prokuratorowi Janowi Drelewskiemu, który oskarżał Sławomira Nowaka w tzw. polskim wątku afery korupcyjnej, grozi postępowanie dyscyplinarne. Po jego odsunięciu od sprawy prokuratura wycofała zarzuty, a sąd umorzył sprawę.
Postępowanie dyscyplinarne dla prokuratora, który oskarżał Sławomira Nowaka
Prokurator Jan Drelewski odpowiadał za akt oskarżenia wobec Sławomira Nowaka i trzech menedżerów w tzw. polskim wątku śledztwa. Po jego odsunięciu od sprawy, prokuratura wycofała zarzuty, a sąd sprawę umorzył z powodu – jak tłumaczył – „oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia”.
Prokurator okręgowy wskazał na rażącą obrazę przepisów prawa
„Rzeczpospolita” opisała, że prokurator okręgowy w Warszawie wystąpił o dyscyplinarkę dla prokuratora Jana Drelewskiego, uzasadniając swoją decyzję „oczywistą i rażącą obrazą przepisów prawa”, a także naruszeniem przy stosowaniu środków zapobiegawczych i zabezpieczeń majątkowych oraz „uchybieniem godności urzędu”, które miało osłabiać zaufanie do prokuratury.
Do wniosku o postępowanie dyscyplinarne wobec prokuratora dołączono protokoły posiedzeń sądów oraz postanowienia o umorzeniu sprawy z 15 września 2025 roku oraz jego utrzymaniu w mocy przez sąd okręgowy. Pojawiły się zarzuty o „stronniczym i przewlekłym prowadzeniu postępowania” oraz o sięganiu po „najdotkliwsze środki zapobiegawcze” dla wyrządzenia „maksymalnych szkód” podejrzanym.
O co oskarżony był Sławomir Nowak?
Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów umorzył we wrześniu sprawę tzw. polskiego wątku afery korupcyjnej Sławomira Nowaka. Stało się to jeszcze przed procesem. Powołano się na „oczywisty brak podstaw oskarżenia”.
Sławomir Nowak, były minister transportu w drugim rządzie Donalda Tuska, był podejrzany o kierowanie grupą przestępczą, żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy.
Sprawa Nowaka. Prokuratorzy zapowiadają gotowość do obrony Drelewskiego
Przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów – Jacek Skała – ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że to przykład naruszenia niezależności prokuratora prowadzącego sprawę i zapowiada gotowość do obrony Jana Drelewskiego.
Najczęściej spotykanym w praktyce sposobem łamania niezależności prokuratora jest pozbawienie go sprawy. Zwykle odbywa się to poprzez odebranie śledztwa lub przeniesienie go do innej jednostki prokuratury. Dlatego też jako związek od lat postulujemy wprowadzenie do ustawy zakazu odbierania spraw i przenoszenia ich do innych prokuratur wbrew przepisom o właściwości miejscowej. Władze pozostają jednak na te apele głuche. Potrzebują bowiem tego instrumentu, zwłaszcza w sprawach politycznych
– powiedział w rozmowie z gazetą
Decyzję o odwołaniu Drelewskiego podjął Żurek
Rzecznik dyscyplinarny prokuratora generalnego prowadzi wstępne czynności sprawdzające w sprawie prokuratora Jana Drelewskiego. Wcześniej został on odwołany z delegacji w Mazowieckim Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Decyzję o odwołaniu prokuratora podpisał Waldemar Żurek.
Prokurator Beata Marczak, zastępca prokuratora ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji, negatywnie rozpoznała wniosek o odwołanie prokuratora.
Adam Bodnar pozytywnie oceniał pracę prokuratora Drelewskiego
„Rzeczpospolita” przypomina, że działania prokuratora Drelewskiego były do tej pory doceniane, także w sprawie przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Pozytywnie oceniał je były minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar.
Co więcej, Bodnar życzył prokuratorowi Drelewskiemu „dalszych skutecznych działań w ramach nadzorowanego śledztwa”.
źródło: dorzeczy


