We wtorek 1 kwietnia zakończył się proces adwokata Pawła K. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 11 kwietnia. Mężczyzna jest oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Prokurator zażądał dla niego kary 5 lat bezwzględnego więzienia i 10 lat zakazu prowadzenia samochodu.
Sprawa adwokata od „trumien na kółkach”
Według aktu oskarżenia Paweł K., kierując mercedesem, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Tym doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z przeciwka audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka audi zginęły na miejscu.
Paweł K. opublikował film, w którym stwierdził, że była to konfrontacja z „trumną na kółkach”
Po tym zdarzeniu mężczyzna nagrał film, na którym stwierdził, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły.
Wypowiedź zamieszczona w mediach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.
Proces adwokata. Auta oskarżonego i ofiar jechały z taką samą prędkością
Prokurator Arkadiusz Szulc z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie w mowie końcowej zwrócił uwagę, że miejsce wypadku jest niebezpieczne, bo poprzedza je zakręt i ograniczenie prędkości wynosi tu do 70 km/godz. Według ustaleń biegłych auta oskarżonego i ofiar jechały z taką prędkością. Obie kobiety miały zapięte pasy. Prokurator zaznaczył, że według biegłego mercedes nie miał usterek, a audi 80 przeszedł wcześniej badania techniczne i został dopuszczony do ruchu.
Oskarżyciel mówił, że do wypadku doszło, bo oskarżony nie koncentrował uwagi na obserwowaniu drogi.
Można mieć drogi, „napakowany w elektronikę samochód”, ale to nie zwalnia od kierowcy od uważnej jazdy – powiedział
Prokurator zażądał dla oskarżonego kary bezwzględnego więzienia
Oskarżony jest osobą uzależnioną od social mediów i to zachowanie po tym zdarzeniu powinno mieć znaczenie dla wymiaru kary lub środków karnych. Pierwszy raz spotykamy się, żeby oskarżony publikował film z tak negatywnym wydźwiękiem. Nie interesują go uczucia pokrzywdzonych. Nawet te przeprosiny są influencerskie. Oskarżony jest adwokatem, ojcem, a całe zachowanie po wypadku świadczy, że mamy do czynienia z osobą, która jakby miała 13 lat i nie rozumiała konsekwencji swoich działań – podkreślił prokurator
Prokurator zażądał dla oskarżonego kary 5 lat bezwzględnego więzienia i 10 lat zakazu prowadzenia samochodu. Chce także, by oskarżony wypłacił zadośćuczynienia dla rodzin ofiar – w wysokości od 10 do 50 tys zł.
Obrońcy adwokata twierdzą, że nie zebrano wystarczających dowodów w sprawie
Obrońcy oskarżonego w mowach końcowych zarzucili, że w postępowaniu nie zebrano wystarczającego, wyczerpującego materiału dowodowego. Mec. Władysław Marczewski wskazał, że opinie biegłych zawierają błędy i nieścisłości. Drugi z obrońców mec. Kazimierz Pawelec podkreślał, że dowody elektroniczne pochodzące z samochodu oskarżonego nie zostały w pełni zbadane.
Pełnomocnik rodzin kobiet zabitych w wypadku mec. Karol Rogalski powiedział, że od samego początku nie pokładali oni nadziei w to, że oskarżony wykaże skruchę.
Nawet gdybyśmy dziś ją usłyszeli ze strony oskarżonego, to w oczach moich klientów byłby niewiarygodny – podkreślił
Publikacja wyroku nastąpi 11 kwietnia. Proces toczy się od lutego 2023 r. Oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
źródło: PAP