Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał we wtorek, że decyzja o zawieszeniu komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego podyktowana jest dobrem tej służby.
Zawieszenie komendanta SOP
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało we wtorek o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejmie dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.
SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy
– napisał Marcin Kierwiński na platformie X
SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) January 20, 2026
Rzecznik rządu pytany o ten temat na konferencji prasowej powiedział, że decyzja ministra Kierwińskiego jest związana z kontrolą ministerstwa. Podkreślił, że SOP podlega bezpośrednio MSWiA i to resort podejmuje decyzje, które „czasem mogą nawet być trudne”.
Kontrola w SOP
Jak informowało MSWiA, w SOP od kilku miesięcy prowadzona była „wieloaspektowa kontrola”, będąca następstwem kradzieży auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska. W trakcie trwania kontroli gen. Jaworski przebywał początkowo na zaległym urlopie, a później na zwolnieniu lekarskim. Obowiązki komendanta formacji pełnił wyznaczony przez samego Jaworskiego płk Krzysztof Król.
W ubiegłym tygodniu media informowały, że do MSWiA wpłynął list pracowników Służby Ochrony Państwa, w którym domagali się oni powrotu do służby Jaworskiego. Jak oceniła wtedy w rozmowie z PAP rzeczniczka resortu Karolina Gałecka, list pracowników był pokłosiem kończącej się kontroli w SOP.
Ta kontrola lada moment się zakończy i zakładam, że list, który otrzymaliśmy teraz, jest właśnie tym podyktowany
– oceniła wówczas
źródło: PAP

